Kujawska Brać Szlachecka

Kujawska Brać Szlachecka Kujawska Brać Szlachecka z Bydgoszczy to grupa rekonstrukcyjna skupiająca miłośników Rzeczpospolitej Szlacheckiej .

Towarzystwo odtwarza szlachtę cywilną oraz jazdę pancerną . Kujawska Brać Szlachecka z Bydgoszczy to grupa rekonstrukcyjna skupiająca miłośników Rzeczpospolitej Szlacheckiej. Okres, który sobie upodobaliśmy był to czas niezwyczajny, jakiego przedtem, ani później nie znajdziesz! Czas świetności, wolności i dumy, które złożyły się na unikalną kulturę - kulturę sarmacką!

   Czyż jest jakiś P***k, godny miana swego, co to by bigosu nie kosztował, albo i chociaż nie znał? Wszak liczne domy p...
25/12/2022





Czyż jest jakiś P***k, godny miana swego, co to by bigosu nie kosztował, albo i chociaż nie znał? Wszak liczne domy prześcigają się w przepisach na przepyszne potrawy a to z grzybami, a to ze śliwką, jabłkiem pieczonym, za tym myśliwski z dziczyzną i myśliwski, gdzie na kawałek przysmaku wypada urządzić prawdziwe polowanie, a jeśliby bożym losu zrządzeniem, trafił się był jakiś bigos wege, to i łowy one skazane na smutne niepowodzenie. Nieodmiennie jednak bigosy, zawsze wspaniałe, to nie tylko ozdoba stołu ale i chluba gospodarzy a gościom pociecha.

No a jak bigos, to i kapusta być musi, jak powiadają. Do tego wręcz stopnia jest to utrwalone, że kiedy słyszymy bigos, nie myślimy wcale o mięsie, a o kapuście właśnie. I być inaczej nie może, skoro nawet i nasz wieszcz Adam Mickiewicz, w Panu Tadeuszu przepis na bigos kapuściany zawarł (Księga IV Dylomatyka i Łowy):

W kociołkach bigos grzano; w słowach wydać trudno
Bigosu smak przedziwny, kolor i woń cudną;
Słów tylko brzęk usłyszy i rymów porządek,
Ale treści ich miejski nie pojmie żołądek.

Aby cenić litewskie pieśni i potrawy,
Trzeba mieć zdrowie, na wsi żyć, wracać z obławy.
Przecież i bez tych przypraw potrawą nie lada
Jest bigos, bo się z jarzyn dobrych sztucznie składa.

Bierze się doń siekana, kwaszona kapusta,
Która, wedle przysłowia, sama idzie w usta;
Zamknięta w kotle, łonem wilgotnym okrywa
Wyszukanego cząstki najlepsze mięsiwa;
I praży się, aż ogień wszystkie z niej wyciśnie
Soki żywne, aż z brzegów naczynia war pryśnie
I powietrze dokoła zionie aromatem.[...]

Ale zanurzywszy się w ów bigosowy aromat, warto nie tracić z uwagi, iż owo literackie opisanie potrawy, dotyczy takiej jej postaci, która swego kapuścianego charakteru nabierać poczęła właśnie dopiero w owym czasie! Bo bigosy, powiedzmy to sobie szczerze i powiedzmy to sobie otwarcie, w czasie swej prawdziwej chwały kapusty nie znały!

Powszechnie znana i zaczytywana jeszcze w czas Mickiewicza, książka kucharska, to jest Kucharz Doskonały Wojciecha Wielądko wciąż bowiem i jeszcze przywoływała receptury kapusty pozbawione, jak na tym (nie jedynym przecież) przykazaniu:

Kapłona upiecz, mięsiste drobno pokraj, a kościste tak włóż z członkami, cebulę drobno, pietruszki, rosołu wlej, masła płokanego, pieprzu, kwiatu (tu chodzi o gałkę muszkatołową), przywarz a daj ciepło. Jeżeli chcesz możesz cytrynę wycisnąć albo octu dobrego winnego wlać, albo agrestu włożyć.

No, ale przecież nie była to ani najstarsza spisana w języku polskim księga z przepisami, ani też nie podająca przepisów typowo polskich - Wielądko bowiem przywołuje na miejscu tym wprost kuchnię francuską.
Ha! Toteż to żaden przykład na nasz, jedyny najlepszy i niepowtarzalny bigos, ktoś powie. Cóż rzec, będzie miał rację, choć warto hołdować idei, iżby dobra kuchnia granic nie znała.

Cóż, więc ów bigos?

Bo otóż i znajdujemy terminy i przykłady na słowo bigosowanie. A to rąbanie, cięcie, rozkawałkowywanie, słowem praca ciężka tak nożem jak szablą!
Aż dla tej ochoty przywołam exemplorum:

Jak pochwycę mą szabelkę damascenkę,
jak jednego wytnę w mordę,
tego w szyję, tego w rękę,
jak ich zacznę bigosować (za: Artur Oppman Wyprawa na sejmik. W Monologi i deklamacje II (z raptularza Zagłoby))

Dawajcie go nam sam! – krzyczał Migurski – wnet go tu będziem bigosowali (Henryk Sienkiewicz, Ogniem i mieczem, t. 2, rozdz. VII), co jak się zdaje podał on jako żywo czerpiąc z autentycznego świadka epoki, to jest Jana Chryzostoma P***a, w którego Pamiętnikach… znajdujemy:

„Stał się tedy srogi fremitusi trzaskanie szablami, pytając się: »Kto taki? Podajcie go nam sam, wnet go tu będziemy bigossowali«. Ad tot instantias ”

Cóż, na tak srogie termina, nie wypada nam tedy nie zakonotować, iż już, że to bigosowanie to cięcie, rąbanie, szatkowanie.

Ale cóż nam z tej krotochwili, skoro przecież wciąż nie wiemy czy bigos to rzeczywiście wyłącznie z kapustą sprawa?

Ale i tu w sukurs przyjdą nam księgi.

Najstarsza bowiem wzmianka o bigosie, jaką mogę na miejscu tym przywołać, pochodzi z roku 1534, z receptuarza aptekarskiego Stephanusa Familirza, O ziolach y o moczy gich, o paleniu wodek z zioł, o oleykach przyprawianiu, o rzeczach zamorskich etc., gdzie znajdujemy sposób niechybny naprzeciw Świętego Walentego niemocy (chodzi o padaczkę)

Może też opłokawſzy płucza wilcże winem cżiſtem, potym ie vwarzić z ſiekawſzy na bigos y okorzenić pieprzem/ Imbierem/ gwozdziki/ ſzafranem/ á to ieſć przez kielko dni. Ieſt rzecż doſwiadcżona na iedney białey głowie.

Ba! Ależ mowa tu o lekarstwie, nie potrawie, a nad to przeciętnego P***ka trudno byłoby namówić by pokosztował psiny, bo o wilka wszak dziś trudniej niż niegdyś.

Szczęściem, przywołania do bigosu pojawiają się i w innych miejscach, przez co sprawa wybornie nam się upraszcza.

Posiłkować się tu możemy najstarsza spisaną w języku polskim, znaną, księgą kucharską, to jest Compendium Ferculorum, która wylicza bigosy nam przeróżne, a to szpikowe, a to z jarząbków, rybne (na ten przykład karpiowy, choć nie upieram się, ze to protoplasta „ryby po grecku”, a to ze szczupaczka), bigosy robiono z czego bądź, a gdy naszła fantazja bodaj i z naleśników! (przepis na takowy za innym dziełem z epoki podaję):

Upiekłszy ich, nakrajać w siateczki i wlać wina, i octu kąszek winnego, cukru, rozynków drobnych, cynamonu i masła, i przysmażyć tego na rynce

za Moda bardzo dobra smażenia różnych konfektów i innych słodkości, a także przyrządzania wszelakich potraw, pieczenia chleba i inne sekreta gospodarskie, 1686.

Ttamże stoi jako żywo jeszcze jeden przepis na bigos, jezuicki z nazwy, acz znów bez słowa o kapuście!

Skoro więc Szanowni Państwo do miejsca tego dotrwali, a za tym ustaliwszy już, że bigos to przede wszytskiem jest pocięcie i poszatkowanie, a to lada czego „się na winie”, nie tylko zaś kapusty... Ba! Wręcz przeciwnie bigos to wprost nie kapusta a szatkowanie cięcie i rąbanie - warto rzecz w pamięci zachować, aby gości swych móc rozmową miłą a pożyteczną w czas biesiady bawić, a przez zabawę i pouczyć, bo jest to nie tylko prawo ale i obowiązek gospodarzy.

A skoro tak, tedy i nam wypada pokosztować, jakże smakować miał ów słodko kwaśny, mastny i pieprzny bigos sarmacki, godny kuchni Radziwiłłów, podję za przywoływaną już Moda barzo dobra smażenia konfektów - prosto z dworu Radziwiłłów właśnie:

Ma być tak gotowany z pieczeni wołowej: weź pieczenią dobrą wołową przerastałą, upiecz ją pięknie, a polewaj masłem onę często. Kiedy się upiecze pięknie, pokrajać w niemałe sztuki, nakrajże cybuli niemało i smaż ją w maśle. W panew rybną piękną włóż ten bigos i cybulę. Wlejże wina kwartę, octu pół kwarty winnego, małmaziej pół kwarty. Rozynków drobnych i wielkich wsyp, limonię całą w talerzyki wkraj, oliwek garść, cukru przygarstnie, pieprzu wsypać, coby było dobrze korzenno, goździków całkowych kilka, pieprzu całkowego trochę, cytryny świeżej w kostkę, masła młodego łyżek dwie. Niechże wre dobrze w panwi, coby jeno trochę polewki było.”

A zabrałem się za to tak:

Składniki:

1 kilogram udźca wołowego
1,5 kostki masła
3 cebule żółte średnie
3 cebule czerwone takież same
Kilka łyżek miodu do smaku, a niechże i 4
pół butelki miodu pitnego trzyczęściowego
kubek wina czerwonego wiśniowego słodkiego
2 limonki
2 cytryny
100 gramów rodzynek małych
50 gramów rodzynek dużych
50 gramów czarnych oliwek
trochę goździków – dziesięć albo i pietnaście
pierzu czarnego mielonego, wedle smaku
soli, takoż
gałki muszkatołowej łyżeczka
imbiru suszonego też tyle
octu winnego kapkę – ja daję na oko zwykle to około ¼ szklanki
czosnek, bo lubię, a dawne przepisy to wskazówki raczej niż sztywne reguły, więc nawet jeśli nie podają, podać nie grzech, koniec końców to kuchmistrz i pan nad rondlami decyduje i odpowiedzialność ponosi.

Wołowinę upiec – albo w brytfannie polewając tłuszczem, albo na lenia w rękawie, uprzednio usmarowawszy szczodrze najpierw miodem, po tym masłem (1/3 całości) , a wreszcie podlawszy szklaneczką miodu pitnego (lub słodkiego wina)– trwa to kole godziny, w 180stopniach – tego sosu nie wylewać, tylko zlać później do bigosowego gara

W czas gdy pieczeń dochodzi, na patelni na masełku (znów 1/3 części) smażymy sobie cebulę, pociętą jak popadnie w krążki, piórka i formy nadzwyczajne, po zeszkleniu cebuli wchodzą na patelnię przyprawy, rodzynki, miód i pierwsze lekkie podlanie winem, niech sobie popyrka na patelni, bez duszenia

Wyjętą pieczeń dzielimy na dwa.

Pierwszą część kroimy na cieniutkie paseczki (jak przy kebabie), wzdłuż włókien.

Drugą zaś, w kosteczki, paseczki i figury różne (tnąc wtedy jak popadnie).

W głębszym garze rozpuszczamy pozostałe masło, dodajemy z patelni zeszkloną cebulę rodzynki i przyprawy, dajemy tam mięsa, dajemy oliwek, dajemy wino i pyrkamy to sobie (nie dusząc) – jak już mamy pewność że mięsko jest mięciutkie i pyszne dajemy ocet, pokrojoną w kawałki cytrynę i pokrojoną w krążki jedną limonie (tą drugą zachowawszy na koniec, ku smakom i ozdobie – przed podaniem)

Taki kocioł gotujemy powolutku, dbając pilnie by nic nam się nie przypaliło (bo zgorzknieje). A jak ktoś lubi można dodać i ostrej papryki, odrobinę anyżu (dobre przyprawy to nie wstyd, to bogactwo) – pilnujemy tylko żeby było dobre, bo to o to w tej sprawie chodzi.

Podajemy z podpłomykami, a jeśli potrawa podziwienia wśród gości nie wywoła, albo zdarzyło by się iż im nie zasmakuje, to niech kucharza takiego syna kule biją! Mnie rzecz wychodzi wybornie, a bez wątpliwości i w czas gdy serwowano go magnatom musiał budzić uznanie, lada jakich rzeczy, jak to się czyni dziś powszechnie, w owym czasie nikt w księgi nie podawał, a przepis ten wszak podano!

Kłaniam się i pozdrawiam, życząc wszelkiej pomyślności a uczty wybornej!

17/12/2022

Zajmowaliśmy się mostami zanim to było modne ;) Niemniej zaznaczyć należy, że chwała i sława, w tym przypadku, nie w ręce tego co zburzył a tego co postawił (bo była to konstrukcja bez problemów dziesiątki szlachty transportująca).

Ot zima nieszczęsna, nie śnieg a błoto a jak wiadomo niebezpieczne to warunki, bo husaria w bagnie ugrzęźnie i wszystko ...
10/12/2022

Ot zima nieszczęsna, nie śnieg a błoto a jak wiadomo niebezpieczne to warunki, bo husaria w bagnie ugrzęźnie i wszystko od pancernych zależne będzie. Oczekując tedy terminów i scenerii iście zimowej wracamy do lata, gdzie grunt był stabilny i suchy i wszelkie autoramenty spisać się mogły zacnie. Coroczne zmagania w Gniewie wielce dopisały, mimo letniej pory upał zelżał a deszcz nie nadszedł pozwalając odprawić bitwę tak samo okazałą jak to w latach ubiegłych bywało.

Ot, jak to zwykle, elektorscy ;)
03/12/2022

Ot, jak to zwykle, elektorscy ;)

Zimą, w dobie kryzysu, grzać się należy niekonwencjonalnie. Służyć temu winny nade wszystko trunki, gdzie prym tak zwany...
27/11/2022

Zimą, w dobie kryzysu, grzać się należy niekonwencjonalnie. Służyć temu winny nade wszystko trunki, gdzie prym tak zwany Duch Puszczy wiedzie, warto jednak też wspominać minione, ciepłe miesiące letnie. Tak tedy odszukaliśmy fotosy z pikniku militarnego, gdzie na egzercerunki tak my jak i bardziej współczesne służby się stawiły. Wielkim tam zaskoczeniem było spore zainteresowanie i liczni gapie, bo przecie w kraju naszym trudno o persony co z choć jedną mundurową służbą zatargu nie toczą ;)

Parafrazując mości Zagłobę, twierdzącego, że prawdziwe męstwo trzech rzeczy potrzebuje – zjeść dobrze, wyspać się dobrze...
24/12/2021

Parafrazując mości Zagłobę, twierdzącego, że prawdziwe męstwo trzech rzeczy potrzebuje – zjeść dobrze, wyspać się dobrze i napić się dobrze, uroczyście postanawiamy wszystkim, a i każdemu z osobna, (oraz sobie samym) tych trzech rzeczy na święta nadchodzące życzyć pamiętając jednako, że szlachecka siła pić a chłopska jeść! Wesołych Świąt 😉

Jak to ongiś prawiliśmy, ma Kujawska Brać swych towarzyszy, przyjaciół i sympatyków rozsianych po wszystkich niemal kont...
19/12/2021

Jak to ongiś prawiliśmy, ma Kujawska Brać swych towarzyszy, przyjaciół i sympatyków rozsianych po wszystkich niemal kontynentach a pewnikiem wkrótce też doczekamy się pierwszego Kujawiaka w kosmosie od czasów Twardowskiego. Co to wydarzyło się jednak niedawno trudno pojąć, nikt bowiem nie pamięta, taką moc napoje kujawskie posiadają, że do amnesium - szczęścia niepamięci doprowadzają. Niemniej archiwa kujawskie z ostatniej eskapady zdjęcia niepokojące odnalazły, które tutaj zamieszczamy, co by wątpiącym i niedowiarkom uzmysłowić jak wielki jest region wpływów i działania Kujawskiej Braci Szlacheckiej !

Ot, kolejna rocznica zwycięstwa chocimskiego w której to sąsiedztwie Kujawska Brać Szlachecka, jak co roku, spotkać się ...
11/11/2021

Ot, kolejna rocznica zwycięstwa chocimskiego w której to sąsiedztwie Kujawska Brać Szlachecka, jak co roku, spotkać się musiała na zwyczajowej biesiadzie i sejmiku. W tym jednak roku stanęło zwołać nam siły do sąsiedniej Wielkopolski, (sekcje swe towarzystwo posiada bowiem wszędzie, nie tylko kraju ale i całej Europie, tedy kto wie czy nie przyjdzie nam ongiś spotkania w odległych Niderlandach czy i za oceanem zwoływać na jakowyś Wyspach Wielkanocnych). Być jednak nie może szmat drogi przebyć jeno żeby przy kielichu posiedzieć, tedy między innymi we dworze w Koszutach stanęliśmy i ten wraz z zabudowaniami okolicznymi jak i wiatrakami podziwialiśmy co i tym którzy w okolicy się znajdą serdecznie polecić możemy. Warto takową kolejność obrać, gdyż primo oko nacieszyć można a secundo zwiedzanie oraz towarzyszące mu świeże powietrze dobrze organizmowi przed trunkami i pieczeniami robi, wielce czas biesiady wydłużyć pozwalając.

14/10/2021

Ot Kujawiacy w Gniewie, w stanie bardziej niźli mniej wskazującym, na pomysł przedni wpadli, który z rekonstrukcji dialogu niech dla potomnych pozostanie:

-Może tedy jakowąś kinematografię nakręcimy, ale marzy się coś takiego, no, ambitnego, prawdziwa sztuka! . . . Choć to pewnikiem worek pieniędzy i multum czasu potrzebny
-Nieee, żaden problem, nakręcimy od razu. Idziemy! Widziałem tam bramę.
-Ale po co brama?
-Staniesz w bramie i strzelisz z czarnoprochowca.
-Ale co z fabułą? Toć w tym krzty sensu nie ma!
-No właśnie, nie ma sensu, czyli to będzie ta najgórnolotniejsza sztuka z możliwych, że sensu niech sobie w tym każdy sam poszuka, bo jak się szuka czegoś czego nie ma to to jest przejaw najwyższej sztuki.

Tak tedy, poznawszy sekret jak niewiele sztuka prawdziwa potrzebują jej próbki przejaw prezentujemy, planując jednak na przyszłość pozostać wierni brutalnemu i prostemu kinu akcji

Szlachta w GNIEWIE! Ale mimo to wielce wesoła i zadowolona, bo o miejscowość a nie nastrój tu idzie. Jak co roku bowiem ...
20/08/2021

Szlachta w GNIEWIE! Ale mimo to wielce wesoła i zadowolona, bo o miejscowość a nie nastrój tu idzie. Jak co roku bowiem naprzeciw siebie stanęli nasz Sigismundus III naprzeciw swego kuzyna, Gustavusa II Adolfa, tocząc słynną Bitwę Dwóch Wazów. Byliśmy tam i my, wracając wspomnieniami do czasów dawnych, bowiem aż trzy dni obozem pod zamkiem staliśmy (ewentualnie czasem mocno się kołysząc), mimo ulew i srogich ze wschodu napitków. Doświadczenie jednak wielkie zaprocentowało i namioty nasze na terenie podwyższonym postawiliśmy, co niechybnej powodzi pozwoliło uniknąć. A, że mimo panujących w świecie zawirowań, wcale tą razą nie francą czy inną weneryczną aegrotatio spowodowaną, kwiat rycerstwa z Korony i granic przeróżnych zjechał w liczbie wielkiej, dało to obóz potężny, pełen jak przed laty zacnych person a co za tym idzie trunków egzotycznych. Tak tedy Ci co być nie mogli, bądź zapomnieli, niechże na rok przyszły się szykują, co by to widowisko móc na własne oczy obaczyć.

20/07/2021

Czym była by wizyta w Tykocinie bez tradycyjnego fechtunku na dziedzińcu zamkowym? Bez wątpienia nadal wizytą wielce udaną, niemniej i o pojedynku nie zapomnieliśmy ;)

Adres

Bydgoszcz

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Kujawska Brać Szlachecka umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij