31/12/2025
Ten rok był szalony!!! Inaczej tego nie mogę opisać. Na początku żyłam w biegu, przygotowania do ślubu pochłonęły niemal cały mój czas, z jednej strony czułam się w ich trakcie jak ryba w wodzie, z drugiej byłam bardzo przytłoczona. Później przygotowania do targów (tak w następnym roku, też się pojawię z nowościami). Zamówienia, biżuteryjne i krawieckie, praca nad nową kolekcja i w między czasie ciągłe obietnice, że jak skończę szyć kolekcję to zwolnię tempo (tak, tak jasne). Wyjazd na . Latem odwiedziłam po raz pierwszy Sandomierz, żeby pokazać kolekcję na . W miedzy czasie kilka sesji stylizowanych. Masa poznanych ludzi. Aż w końcu przyszedł czas, że musiałam zwolnić, tak totalnie bez wyrzutów sumienia, chyba po raz pierwszy od dawna. Postawiłam na czas z bliskimi, na których zawsze mogę liczyć. Po raz pierwszy w tym roku, napisano o mojej kolekcji w magazynie , co jest dla mnie ogromnym wyróżnieniem (tak, jeszcze się tym nie pochwaliłam). A to wszystko wydarzyło się z ciągłym poczuciem, że nie odnalazłam jeszcze siebie, że do końca nie wiem co chciałabym tak naprawdę robić. To był ciężki rok, pełen nowych doświadczeń, za które jestem wdzięczna i z których wyciągnęłam cenne lekcje.
Wiem, że wpis jest bardzo chaotyczny, ale taki właśnie był ten rok, zarówno zawodowo jak i prywatnie, istne szaleństwo ❤️
Podsumowanie roku, 2025, pokazy mody, targi, kolekcja ubrań, ubrania, artykuł, biżuteria, akcesoria, sesja zdjęciowa, ślub, poszukiwania siebie, wdzięczność