07/11/2025
I wszystko w temacie
Moje Kochane ♥️
Wczoraj pytałam Was czy klienci pytają :
Czy Wy sobie szyciem dorabiacie ?
Jak same widzicie pytają i to często …🫣
Chyba sama nie do końca w to wierzyłam ale tak właśnie jest … nie traktują tak do końca nas poważnie ?
Dlaczego? Skąd się to bierze?
Może stąd, że kiedyś szyło się w domu.
Że mama, babcia, sąsiadka pomagały „za coś słodkiego” albo „za przysługę”.
Może dlatego, że wielu ludzi do dziś myśli, że praca krawcowej to chwilka przy maszynie.
To myślenie ma znacznie głębsze korzenie…
Ludzie od lat słyszą, że szycie to „babciowe hobby”, a nie prawdziwa praca🫣
W ich głowach to wciąż obraz kobiety z igłą przy lampce, a nie profesjonalistki, która tworzy, naprawia, dopasowuje i ratuje ubrania od śmietnika.
Skąd się to bierze?
• Bo przez dekady zawody rzemieślnicze były niedoceniane — traktowane jako coś „po szkole zawodowej”, a nie sztuka.
• Bo ludzie nie widzą zaplecza: godzin przymiarek, bólu pleców, zakupów materiałów, kosztów igieł, nici, maszyn, prądu i podatków.
• Bo w dobie masowej produkcji ubrania „biorą się” ze sklepu, nie z czyichś rąk.
• Bo kobiety, które robią coś pięknego, dokładnego i z sercem – często same zbyt skromnie mówią o swojej pracy.
Tylko, że czasy się zmieniły a dzisiaj krawcowa to specjalistka od konstrukcji, technologii, tkanin, trendów i kontaktu z klientem.
To ktoś, kto potrafi uszyć, dopasować, przerobić i uratować ubranie, które fabryka już dawno spisała na straty.
Więc nie !
My nie dorabiamy sobie !
My pracujemy.
Z pasją, z wiedzą, z dumą !
Zasługujemy na to, żeby traktować nas jak profesjonalistki, a nie jak „panie od szycia”!!!
Zgadzasz się z tym?
👉Udostępnij ten post , żeby inni też zrozumieli, że szycie to zawód, nie hobby !
♥️Obserwuj ten profil , jeśli wspierasz kobiety, które tworzą rękami, sercem i talentem.
Twoja Gosia ♥️