09/04/2026
Moje Kochane ❤️
Przeczytałam wczoraj jeden komentarz, który dał mi do myślenia. Padło w nim zdanie, że prawdziwa krawcowa powinna umieć wszystko: wziąć miarę, uszyć suknię, garsonkę, spodnie i dopiero wtedy można ją nazwać krawcową….?🤔✂️
Czy krawcowa, która zajmuje się tylko przeróbkami jest mniej krawcową? Myślę, że jeśli ktoś nigdy nie pracował przy przeróbkach, może nie wiedzieć, jak trudna to jest praca. Skrócenie spodni czy zwężenie sukienki to często nie jest tylko przeszyć kawałek materiału ale zrozumienie konstrukcji ubrania, dopasowanie go do zupełnie innej sylwetki lub poprawienie czegoś, co często już na starcie było źle uszyte przez producenta.
Czasami trzeba rozszyfrować czyjąś konstrukcję i zrobić coś tak, żeby wyglądało jakby od początku było szyte na tę osobę.
Dlatego dziś w wielu zawodach działa coś, co nazywa się specjalizacją 😉☝️
Jedni szyją na miarę, inni projektują a jeszcze inni są mistrzami przeróbek 😊✂️Każde z tych zajęć wymaga wiedzy, doświadczenia i ogromnej precyzji.
Dlatego dla mnie krawcowa od przeróbek to nadal krawcowa tylko z inną specjalizacją 😊
A teraz jestem bardzo ciekawa Waszego zdania.
Czy Waszym zdaniem krawcowa, która zajmuje się tylko przeróbkami, to prawdziwa krawcowa😊?
Dajcie znać w komentarzach 😊👇
Wasza Gosia ♥️
Krawiec i technik odzieży damskiej ciężkiej