Zadzwoń Wskazówki dojazdu Kontakt: firmę

Marater Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od Marater, Błękitna 21, Bielsko-Biała.

MARATERka📌 tu nici się nie zrywają❗ Perfekcyjne szycie, poprawki i przeróbki z uśmiechem😍Oddaj ubrania w ręce krawcowej, która ma igłę w oku, serce do pracy i talent, którego zazdrości sam guzik❗

Kochani… ❤️Dziękuję. Tak po prostu… z całego serca. ❤️Dziękuję każdemu, kto pamiętał o mnie w dniu moich urodzin. Za każ...
04/09/2026

Kochani… ❤️

Dziękuję. Tak po prostu… z całego serca. ❤️

Dziękuję każdemu, kto pamiętał o mnie w dniu moich urodzin. Za każde słowo, każde życzenie, każdą wiadomość, telefon, komentarz i każde „sto lat”.
Czytałam, wzruszałam się, uśmiechałam… a czasami po prostu siedziałam i myślałam: jak ja mam Was wszystkich pomieścić w swoim sercu? 🥹❤️

Wasze życzenia przyjmuję garściami i bardzo mocno wierzę, że będą się spełniać.
Powoli… krok po kroku… ale niech się spełniają. ✨

Bo wiecie… człowiek z czasem zaczyna rozumieć, że największym prezentem wcale nie musi być coś zapakowanego w pudełko.
Czasami największym prezentem jest świadomość, że gdzieś po drugiej stronie ekranu są ludzie, którzy o Tobie pamiętają.
Że komuś chciało się zatrzymać na chwilę i napisać kilka słów.
I właśnie za to jestem Wam ogromnie wdzięczna. ❤️

A teraz wybaczcie mi jedno… 😂
Potrzebuję troszeczkę czasu, żeby poodpisywać na Wasze prywatne wiadomości, bo… no nie ukrywam… zapełniliście mi Messengera! 🤣🤣🤣

Takiej ilości życzeń chyba jeszcze nigdy nie dostałam!
I powiem Wam jedno…

Jesteście kochani. Naprawdę. ❤️

Dziękuję, że byliście ze mną w tym moim kolejnym roku życia.
I oby ten następny był dla mnie i dla Was łaskawy.
Niech przyniesie nam zdrowie, spokój, miłość, dobre chwile i spełnione marzenia.

A ja swoje marzenia nadal będę spełniać.
Jedno po drugim.
Nawet jeśli czasami trzeba na nie trochę poczekać. ❤️

Dziękuję. Za pamięć. Za dobre słowa. Za serce.
I za to, że jesteście. 🥹❤️

Dagmara

Dziś otwieram drzwi, których przez wiele lat bałam się uchylić… ❤️Urodziny zawsze były dla mnie czymś więcej niż tylko k...
03/09/2026

Dziś otwieram drzwi, których przez wiele lat bałam się uchylić… ❤️

Urodziny zawsze były dla mnie czymś więcej niż tylko kolejną kartką w kalendarzu.

To taki moment, kiedy zatrzymuję się na chwilę, patrzę wstecz i myślę o tym, co było… ale przede wszystkim o tym, co jeszcze przede mną.

I chyba właśnie dlatego właśnie dziś zdobyłam się na odwagę.
Chcę pokazać Wam swoją historię.

Nie tylko tę, którą znacie.
Przez lata pokazywałam Wam przede wszystkim kobietę, która szyje, tworzy, pomaga spełniać marzenia i każdego dnia stara się dawać z siebie wszystko.
Ale za tym wszystkim jest coś więcej.

Jest człowiek. Są emocje. Są marzenia, sukcesy, porażki, łzy, radość, chwile zwątpienia i momenty, w których trzeba było na nowo odnaleźć w sobie siłę.
Jest też kawałek mojego życia prywatnego — ten, o którym niewiele osób wie.

Przez wiele miesięcy robiłam to po cichu.

Bez wielkich zapowiedzi, bez mówienia wszystkim, co planuję.

Najpierw chciałam stworzyć.

Dopiero później powiedzieć:
„Zrobiłam to.”

I właśnie z tego wszystkiego powstało moje
„MARATER – DZIEDZICTWO”.

To mój ebook — opowieść, doświadczenia i poradnik w jednym.

Znajdziecie w nim również „Poradnik Panny Młodej” — moje doświadczenie, wskazówki i rzeczy, których przez lata pracy z przyszłymi pannami młodymi nauczyło mnie życie i praca.

Ale „Marater – Dziedzictwo” to zdecydowanie coś więcej.
Nie będzie to książka tylko o szyciu.

Będzie o kobietach.
O marzeniach.
O własnej wartości.
O pracy, której czasami inni nie potrafią dostrzec.

O emocjach i o tym, co dzieje się za kulisami pięknych sukien i pięknych chwil.
Będą historie, których wcześniej nie opowiadałam.
Będzie trochę wzruszeń, trochę uśmiechu, trochę życia takiego, jakie naprawdę jest.

Nie chcę jednak opowiedzieć Wam wszystkiego jednego dnia.
„MARATER – DZIEDZICTWO” będę odsłaniać przed Wami fragmentami — kilka razy w miesiącu.
Chcę, żebyście mieli czas przeczytać, zatrzymać się, pomyśleć.
A może w którymś momencie odnaleźć w mojej historii kawałek własnej.

Bo jeśli moja droga sprawi, że choć jedna osoba pomyśli:
„Skoro ona znalazła w sobie odwagę, może ja też ją znajdę”
— wtedy będzie warto.
Dziś zaczynam nowy rozdział.
Bo chyba już wiecie, że u mnie urodziny często oznaczają zmiany. 😉❤️
Tym razem zmiana jest wyjątkowa.

Po raz pierwszy pozwalam Wam zajrzeć za kulisy nie tylko mojej pracy, ale również mojej historii.
Nie wiem, dokąd zaprowadzi mnie ta historia.

Wiem tylko, że pierwszy raz nie chcę już jej chować.
Zdobyłam się na odwagę, żeby ją pokazać.
Jeżeli zechcecie wejść…
opowiem Wam. ❤️

MARATER – DZIEDZICTWO
Moja historia. Moje doświadczenia. Moje skrzydła.
A to dopiero początek mojej historii…

👰🏻‍♀️ PORADNIK PANNY MŁODEJPODWIĄZKA — MUSISZ JĄ MIEĆ? A MOŻE… WCALE NIE? 😏✨Mały kawałek koronki, a wokół niego tyle tra...
28/08/2026

👰🏻‍♀️ PORADNIK PANNY MŁODEJ

PODWIĄZKA — MUSISZ JĄ MIEĆ? A MOŻE… WCALE NIE? 😏✨

Mały kawałek koronki, a wokół niego tyle tradycji ślubnych, przesądów i historii, że można się zdziwić. 😂

Ale zacznijmy od początku…

Czym właściwie jest podwiązka ślubna?
To niewielka, ozdobna opaska zakładana na udo, najczęściej wykonana z koronki, tiulu lub delikatnej gumki.

Dzisiaj kojarzymy ją przede wszystkim ze ślubem i panną młodą, ale dawniej przypisywano jej znacznie więcej symboliki.
Podwiązka była kojarzona z kobiecością, szczęściem, pomyślnością i powodzeniem w małżeństwie. Z czasem wokół niej pojawiły się kolejne przesądy i zwyczaje.
I właśnie stąd znamy tę scenę weselną… 😉

Pan Młody zdejmuje podwiązkę z nogi Panny Młodej, a następnie rzuca ją w stronę kawalerów. Ten, który ją złapie, według tradycji miał być kolejnym, który stanie na ślubnym kobiercu.

Brzmi znajomo? 😏
Ale teraz najważniejsze…
CZY WSPÓŁCZESNA PANNA MŁODA NAPRAWDĘ MUSI MIEĆ PODWIĄZKĘ?
Nie. ❤️
Możesz założyć ją rano i nosić przez cały dzień.
Możesz mieć ją tylko do sesji zdjęciowej.

Możesz wybrać delikatną, koronkową podwiązkę jako mały sekret ukryty pod suknią ślubną.

Możesz potraktować ją jako piękną pamiątkę.
A jeśli w ogóle jej nie chcesz?

Nie zakładaj. I już. 😘
Bo przecież tradycji ślubnych jest mnóstwo.
Biała suknia.
Welon.
Coś starego, coś nowego…
Coś pożyczonego i coś niebieskiego.
Podwiązka.
Rzucanie bukietem…
Tylko czy naprawdę trzeba zrobić WSZYSTKO, żeby mieć „prawdziwy” ślub?
Moim zdaniem — absolutnie nie. ❤️
I tutaj powiem Wam coś, co zawsze powtarzam:
Czy naprawdę musisz ją mieć?
Nie.
Czy musisz pozwolić ją zdejmować podczas wesela?
Tym bardziej nie. 😂
Czy możesz mieć ją tylko dla siebie?
Oczywiście, że tak. ❤️
Bo tradycja jest piękna wtedy, kiedy sprawia Ci radość, a nie wtedy, kiedy robisz coś tylko dlatego, że ktoś powiedział:
„Bo tak się robi.”
Panna Młoda XXI wieku może znać tradycję, szanować ją… i jednocześnie wybrać tylko te jej elementy, które naprawdę do niej pasują.

Bo to Twój dzień.
Twoja suknia.
Twoja historia.
I Twoje zasady. ✨

A ja jestem ciekawa…

👇🏻 PODWIĄZKA — TAK CZY NIE?

Jeśli TAK — nosiłabyś ją cały dzień, tylko do zdjęć, czy zostawiła jako mały ślubny sekret? 😉

Och, Wiktorio … ❤️Weszła zdecydowanym krokiem ze swoją suknią i od razu wiedziałam, że będzie się działo 😍Było krótko, k...
26/08/2026

Och, Wiktorio … ❤️

Weszła zdecydowanym krokiem ze swoją suknią i od razu wiedziałam, że będzie się działo 😍

Było krótko, konkretnie i na temat — Wiktoria dokładnie wiedziała, czego chce.
A suknia? No cóż… można powiedzieć, że trafiła do mnie na standardowy Maraterowy ślubny pakiet. 😂✨

Czyli zaczynamy od naszej małej czary-mary z linią biustu — podkreślamy, modelujemy i wydobywamy to, co trzeba.

Duże, ciężkie, bufiaste rękawy zamieniłyśmy na delikatne, romantycznie opadające rękawki.

Z wysokości biustu zniknął również dziwny, nazwijmy to… kwiatkowy wzór z mini perełek, który naszym zdaniem trochę przytłaczał tę przepięknie mieniącą się brokatem i srebrzystym pyłem suknię.
No i oczywiście skrócenie.

Ale UWAGA! 😏
To nie było zwykłe „proszę skrócić”.

Przy okazji żegnałyśmy długi, szeroki tren, dzięki czemu całość zrobiła się lżejsza, bardziej świeża i zdecydowanie bardziej Wiktoriowa.

I właśnie wtedy zaczęło się dziać coś, co lubię najbardziej.

Na kolejnych przymiarkach oczy Wiktorii lśniły jak diamenty. ✨

A ja coraz częściej słyszałam:

„Ja już chcę ten dzień!”
No i jak tu się nie uśmiechać? ❤️

Był zachwyt.
Były tańce.
Były skoki.

Były motyle w brzuchu. 🦋
Czyli wszystko wskazywało na to, że efekt WOW został osiągnięty.

A potem przyszedł ten najważniejszy moment — ślub. ❤️

I jakiś czas później dostałam od Wiktorii zdjęcia oraz jej opinię.
Patrzę na te zdjęcia, patrzę na nią… i tylko się uśmiecham.

Chyba nie muszę już nic więcej dodawać. ❤️

💍 Z PORADNIKA PANNY MŁODEJ 💍🔥 PANNO MŁODA, NIE JESTEŚ PROJEKTEM DO POPRAWIENIA. 🔥„Mam za małe piersi…”„Moje plecy są okr...
20/08/2026

💍 Z PORADNIKA PANNY MŁODEJ 💍

🔥 PANNO MŁODA, NIE JESTEŚ PROJEKTEM DO POPRAWIENIA. 🔥

„Mam za małe piersi…”
„Moje plecy są okropne.”
„Muszę schudnąć.”
„Mam za grube ramiona.”
„Nie mogę mieć takiego dekoltu.”
„Brzuch trzeba jakoś ukryć…”

STOP❣️

Nie, dziewczyno. Ty nic nie musisz. ❤️
Nie musisz przed własnym ślubem stawać się kimś innym.
Nie musisz przechodzić metamorfozy tylko dlatego, że założysz białą suknię.
Nie musisz mieć idealnych pleców, idealnego biustu, idealnej talii, idealnych ramion czy idealnego brzucha.
Nie jesteś projektem, który trzeba skończyć przed ślubem.

Jesteś kobietą.
I właśnie dlatego chcę Ci coś podpowiedzieć.
Zanim zaczniesz się odchudzać, poprawiać i wszystko w sobie ukrywać — zatrzymaj się.

Załóż suknię👗
Stań przed lustrem.

I zastanów się:
Co tak naprawdę mi w niej przeszkadza?
Czy naprawdę nie podoba Ci się Twoje ciało?
Czy może…
dekolt spłaszcza biust?
Gorset nie trzyma odpowiednio sylwetki?
Plecy są wycięte w miejscu, w którym nie czujesz się komfortowo?
Ramiączka ciągną?
Talia jest zaznaczona nie tam, gdzie powinna?
Suknia ogranicza Ci ruch?
A może po prostu fason został stworzony dla innej sylwetki?
To są rzeczy, które można sprawdzić. I bardzo często można je zmienić.
I właśnie wtedy zaczyna się moja praca.
Nie każę Ci zmieniać siebie.
Szukam rozwiązania w sukni.
Masz mały biust?
Zobaczymy, jak poprowadzić konstrukcję.
Nie lubisz swoich pleców?
Pomyślimy, jak zbudować tył, żebyś czuła się pięknie i bezpiecznie.
Nie chcesz pokazywać ramion?
Nie będę Cię przekonywać, że „powinnaś”.
Znajdziemy rozwiązanie.
Czasami będzie to drobna korekta.
Czasami większa przebudowa.
Możemy zmienić konstrukcję, dekolt, plecy, rękawy, zapięcie czy sposób dopasowania.
A czasami uczciwie powiem Ci, że z tej konkretnej sukni nie da się zrobić tego, czego potrzebujesz.
Bo moja praca nie polega na obiecywaniu cudów.
Polega na znalezieniu najlepszego rozwiązania.
I jeszcze jedno.
Na przymiarce nie patrzymy tylko na to, czy suknia „ładnie wygląda”.
Patrzymy, jak Ty w niej wyglądasz.
Jak stoisz.
Jak chodzisz.
Jak siadasz.
Jak podnosisz ręce.
Jak się poruszasz.
I przede wszystkim — jak się w niej czujesz.
Bo suknia ślubna nie jest dekoracją na wieszaku.
Ona ma być z Tobą przez wiele godzin jednego z najważniejszych dni Twojego życia.
Dlatego nie chcę, żebyś przed ślubem patrzyła w lustro i robiła listę rzeczy, które trzeba w sobie naprawić.
Chcę, żebyś patrzyła i mówiła:
„KURDE… JAKA JA JESTEM PIĘKNA.” ❤️
Bo właśnie po to jest suknia.
Nie po to, żebyś zniknęła pod warstwami tiulu.
Nie po to, żeby ukryć wszystko, czego w sobie nie lubisz.
Nie po to, żeby spełnić oczekiwania mamy, koleżanki, internetu czy trendów.

Ona ma podkreślić CIEBIE.

Twoją kobiecość.
Twój charakter.
Twoją energię.
Twoje piękno.

A jeśli trzeba ją rozpruć, przebudować, skrócić, poszerzyć, zmienić dekolt, rękawy, plecy czy zapięcie?
To ją przerobimy.
Bo łatwiej zmienić suknię niż Ciebie.

I właśnie po to jestem.

Żeby najpierw sprawdzić, co możemy zrobić z suknią, zamiast od razu mówić Ci, co masz zmienić w sobie.

Więc Panno Młoda…
Następnym razem, kiedy staniesz przed lustrem i pomyślisz:
„Muszę schudnąć, bo inaczej ta suknia nie będzie na mnie dobrze wyglądać…”

Zatrzymaj się.
I zapytaj:

„A może to nie ja mam się dopasować do sukni?”

Bo Ty naprawdę…
NIC NIE MUSISZ. ❤️

No i proszę… ❤️Dziś Facebook zrobił mi małą niespodziankę.Dostałam odznakę „Wschodzącego twórcy”(czyli wyróżnienie za tr...
19/08/2026

No i proszę… ❤️

Dziś Facebook zrobił mi małą niespodziankę.
Dostałam odznakę „Wschodzącego twórcy”
(czyli wyróżnienie za treści, które wzbudzają zainteresowanie i angażują odbiorców)😛

Niby tylko mała odznaka…
a mnie ucieszyła bardziej, niż się spodziewałam. 🥹
Bo za tym wszystkim, co widzicie tutaj na stronie, są nie tylko zdjęcia i posty.
Są godziny przy maszynie.
Są pomysły, które czasami rodzą się późnym wieczorem.

Są sukienki, które dostają drugie życie.
Są moje małe i większe szaleństwa.
Są historie kobiet, które zostają ze mną na długo.
I jesteście Wy. ❤️
Dlatego tę odznakę odbieram nie jako powód do chwalenia się, ale jako mały znak:
to, co robię, naprawdę do kogoś trafia.
A to dla mnie znaczy bardzo dużo. ❤️
Dziękuję, że zaglądacie do mojego świata, czytacie, komentujecie, obserwujecie i jesteście tutaj ze mną.
Marater – szyję marzenia. ✂️❤️

Marlenka... 🍯🤍Moje ciasteczko.Delikatna, subtelna, a jednocześnie tak niezwykle apetyczna. Była w niej lekkość, ciepło i...
17/08/2026

Marlenka... 🍯🤍

Moje ciasteczko.
Delikatna, subtelna, a jednocześnie tak niezwykle apetyczna.
Była w niej lekkość, ciepło i kobiecość, które aż prosiły się o odpowiednią oprawę. ✨
Od początku wiedziałam, że z tej sukni trzeba wydobyć Marlenkę. Nie przykryć jej. Nie przebrać. Nie stworzyć kogoś innego.
Trzeba było znaleźć ten moment, w którym suknia i kobieta spotykają się dokładnie w połowie drogi.
I zaczęła się praca...
Dopasowanie długości, zmiana tradycyjnego zamka na wiązanie gorsetowe, dopracowanie linii biustu, korekta rękawów i ich ułożenia.
Niby detale...
A jednak właśnie z takich detali powstaje całość.
Bo czasami suknia ma w sobie ogromny potencjał. Trzeba tylko wiedzieć, gdzie go szukać i jak go wydobyć.
A potem zaczęła się magia. ✨
Każda przymiarka była kolejną odsłoną. Kolejnym małym „wow”. Obserwowałam, jak suknia coraz bardziej układa się na Marlenkę, a Marlenka coraz bardziej odnajduje siebie w niej.
I te oczy...
Z przymiarki na przymiarkę coraz bardziej szkliste. 🥹
Aż w końcu usłyszałam:
„Ona jest moja... Ja w niej już zostaję.” 🤍
I wiecie co?
Uwielbiam ten moment.
Moment, w którym znika „czy to na pewno to?”, „może coś jeszcze zmienimy?”, „nie wiem...”.
Pojawia się pewność.
To jest moja suknia.
To jestem ja.
Tego właśnie szukałam.
I wtedy wiem, że wspólnie zdobyłyśmy ten najwyższy szczyt. 🤍
Bo moim zadaniem nigdy nie jest tylko poprawić suknię.
Moim zadaniem jest zobaczyć kobietę, która ma ją założyć, i wydobyć z niej to, co najpiękniejsze.
A Marlenka?
Czysta poezja.
Delikatność. Zwiewność. Romantyczność. Kobiecość. I ta odrobina apetyczności, która sprawiła, że naprawdę nie wyobrażaliśmy sobie jej w żadnym innym fasonie.
I wtedy przychodzi ten moment, kiedy suknia trafia tam, gdzie powinna — do Panny Młodej, która już wie, że jest jej.
A później przychodzą wiadomości... ❤️
Marlenka napisała:
„Moja wymarzona suknia stała się dzięki niej jeszcze bardziej „moja”. Swoimi zdolnymi rękami i igłą sprawiła, że czułam się jak prawdziwa księżniczka.”
A po ślubie napisała jeszcze:
„Dla mnie będziesz krawiecką Czarodziejką, ponieważ dzięki Tobie nasz wyjątkowy dzień stał się jeszcze piękniejszy.” ❤️
I jeszcze jedno zdanie, które bardzo mocno zapadło mi w serce:
„Nigdy się nie zmieniaj!”
Marlenko... ❤️
Nie wiem, czy można dostać piękniejsze podziękowanie za swoją pracę.
Bo właśnie o to chodzi.
Nie o samą suknię.
O emocje.
O wzruszenie.
O zachwyt.
O tę pewność w oczach.
O spełnione marzenie.
Dziękuję Ci za zaufanie, za każdą przymiarkę, każdą rozmowę, śmiech, wzruszenie i za to, że pozwoliłaś mi być częścią Waszej historii.
A moje ciasteczko Marlenka?
Nadal aktualne! 🤣🍯❤️

👰‍♀️ Kochane Panny Młode z września i początku października — mała pobudka! ⏰Jeżeli Twoja suknia czeka jeszcze na przeró...
08/08/2026

👰‍♀️ Kochane Panny Młode z września i początku października — mała pobudka! ⏰

Jeżeli Twoja suknia czeka jeszcze na przeróbki, dopasowanie, skrócenie, zmianę fasonu, dodanie koronki albo… całkowitą metamorfozę — to naprawdę jest już ten moment, żeby się odezwać.

Nie chcę Was straszyć. 😉

Chcę Was tylko uchronić przed sytuacją, w której kilka tygodni przed ślubem nagle okazuje się, że lista rzeczy do zrobienia przy sukni jest dłuższa niż lista spraw, które zostały do załatwienia przed weselem. 😄

Mój kalendarz📆 zapełnia się z każdym dniem i praktycznie z każdą godziną⌚

A suknia ślubna?
Nie lubi pośpiechu. 🤍
Czasem wystarczy drobna korekta.
Czasem potrzebna jest przymiarka, poprawka i kolejna przymiarka.
A czasem z pozornie zwykłej sukni zaczynamy tworzyć coś zupełnie nowego.
I właśnie dlatego przypominam:
Nie zostawiajcie sukni na ostatnią chwilę.
Bo idealna suknia potrzebuje czasu.
Spokojnych rąk.
Dobrego oka.
Precyzji.
I chwili na dopracowanie tych wszystkich szczegółów, których może nawet nie zauważycie… ale które sprawią, że suknia będzie leżała tak, jak powinna. ✨

A Wy w dniu ślubu 💍macie mieć tylko jedno zadanie:
czuć się pięknie. 🤍
Jeżeli Twój ślub jest we wrześniu lub na początku października, napisz do mnie i sprawdź dostępny termin.

📩 Marater — przeróbki, metamorfozy i suknie tworzone z myślą o Tobie.
Bo magia wymaga czasu. ✨

Były łzy Na pierwszym spotkaniu.Przede mną siedziała kobieta zakochana w swojej wymarzonej sukni. Chciała właśnie w niej...
05/08/2026

Były łzy

Na pierwszym spotkaniu.
Przede mną siedziała kobieta zakochana w swojej wymarzonej sukni. Chciała właśnie w niej powiedzieć swoje najważniejsze „tak”, ale po wielu konsultacjach zaczęła wierzyć, że to marzenie jest nieosiągalne.
Do mnie przyszła już z myślą:
– To moja ostatnia szansa...
Spojrzałam na suknię, uśmiechnęłam się i powiedziałam tylko jedno...
– Lecimy.
Bo czasem wystarczy, że jedna osoba uwierzy w marzenie, kiedy inni przestali w nie wierzyć.
Od tego momentu rozpoczęła się praca, której nie widać na zdjęciach.
Godziny ręcznego dopasowywania gorsetu, korekty szwów, modelowania sylwetki i dopracowywania każdego detalu. Transparentne boki, wiązany tył, opadające, marszczone rękawy z tafty i dół z trenem – wszystko musiało stworzyć jedną harmonijną całość.
Każdy szew, każda poprawka i każdy centymetr tej sukni miały jeden cel...
Sprawić, by wyglądała tak, jakby została stworzona właśnie dla niej.
Nadszedł dzień kolejnej przymiarki...
Znów pojawiły się łzy.
Tym razem były to łzy szczęścia.
Spojrzała na siebie w lustrze i powiedziała:
„Dagmara... ale jak to? Udało się? To niemożliwe... Boże... jak ona leży...”
To są słowa, których nie zapomina się nigdy.

Kilka tygodni później poleciała do moich ukochanych Włoch.
To właśnie tam powiedziała swoje wymarzone „tak”.
I wtedy pomyślałam...

Razem z nią na włoską ziemię poleciał również kawałek mojego serca.
Bo właśnie dla takich chwil robię to, co robię.

Nie każda historia zaczyna się od idealnej sukni. Czasem zaczyna się od łez. Najpiękniejsze jest to, że może zakończyć się uśmiechem, spokojem i wymarzonym „tak”.

Każda suknia ma swoją historię. Moją rolą jest sprawić, aby zakończyła się szczęśliwie.
Marater – szyję marzenia. 🤍🇮🇹

✨ A Wy? Wierzycie, że czasem wystarczy jedna osoba, która powie „Lecimy”, aby marzenie znów stało się możliwe?
🤍

Kochane... 🤍Dawno mnie tutaj nie było. I wiecie co? Trochę za Wami tęskniłam.Nie dlatego, że nic się nie działo – wręcz ...
03/08/2026

Kochane... 🤍
Dawno mnie tutaj nie było. I wiecie co?
Trochę za Wami tęskniłam.

Nie dlatego, że nic się nie działo – wręcz przeciwnie. Od stycznia moja pracownia żyła własnym, bardzo intensywnym życiem. Były chwile pełne wzruszeń, ogrom pracy, setki metrów tkanin, niezliczone poprawki i wiele spotkań z cudownymi Pannami Młodymi.
Były też momenty, kiedy zwyczajnie brakowało mi czasu i sił, żeby być tutaj z Wami.
Dziś wracamy. ❤️
Bo za każdą ciszą kryje się historia, którą warto opowiedzieć.
Siedzę i zastanawiam się, od czego zacząć.
Każda z moich Białych Gwiazd to osobna historia. Inna kobieta, inne marzenia, inne emocje i ten jeden wyjątkowy dzień, który zostaje w pamięci na całe życie.
Dlatego postanowiłam, że przez najbliższy czas będę pokazywać Wam te historie – po kolei. Będzie dużo zdjęć, kulis mojej pracy, metamorfoz, detali i momentów, których zazwyczaj nie widać.
Powoli zamykam biały, letni sezon.
Czuję zmęczenie, ale przede wszystkim ogromną wdzięczność za każdą kobietę, która mi zaufała.
Przede mną chwila oddechu – może dwa, może trzy tygodnie – bo później ruszamy pełną parą z sezonem jesiennym. Chociaż... prawdę mówiąc, on już dawno się rozpoczął, a mój kalendarz od września praktycznie zapełnia się sam. 🍂

Wracają też nasze rozmowy „Przed ślubem”. Bez lukru, za to z doświadczeniem. Będziemy rozmawiać o wszystkim, co nurtuje przyszłe Panny Młode – o wyborze sukni, poprawkach, stresie, organizacji i rozwiązaniach problemów, o których rzadko się mówi.

🤍

✨ To dopiero początek tej historii...

Zdjęcie powstało w niezwykłej scenerii Zamku Biskupòw Krakowskich, a suknia, którą widzicie, jest moim autorskim projektem, przygotowanym na specjalne zamówienie.
Dziś uchylam jedynie rąbek tajemnicy. To dopiero początek... 🤍
Całość poznacie już niebawem.
No to co, Kochane...
Wracamy? ✨
Dziękuję, że mimo mojej ciszy wciąż tutaj jesteście. To właśnie dzięki Wam Marater ma swoją historię, a najlepsze rozdziały mojego dziedzictwa dopiero przed nami.

Z miłością,
Dagmara | Marater 🤍

Adres

Błękitna 21
Bielsko-Biała
43-300

Godziny otwarcia

Poniedziałek 09:00 - 17:00
Wtorek 09:00 - 17:00
Środa 09:00 - 17:00
Czwartek 09:00 - 17:00
Piątek 09:00 - 16:00

Telefon

+48795642128

Strona internetowa

Powiadomienia

Bądź na bieżąco: wyślemy Ci e-mail, gdy Marater opublikuje nowości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu, a subskrypcję możesz anulować w dowolnym momencie.

Kontakt: Firmę

Wyślij wiadomość do Marater:

Skróty

Udostępnij