17/03/2026
Poddałam te barefooty naprawdę bezlitosnym testom: śnieg, podbiegi i moje dziwne pomysły.
Muszę przyznać, że jestem bardzo wybredna, jeśli chodzi o barefooty. Niewiele firm podpasowało mi na tyle, żebym chodziła w ich butach na co dzień, polecała je bliskim i mogła z czystym sumieniem polecić je też Wam.
Dlatego byłam bardzo ciekawa, jak wypadną w testach barefooty Edeo. Jak możecie zobaczyć na filmiku, nie miały ze mną lekko, bo przeszły naprawdę bezlitosne testy.
Moje najważniejsze wnioski po testowaniu barefootów Edeo:
• doskonała przyczepność - byłam bardzo zaskoczona, że zimą nie ślizgałam się w nich nawet podczas wchodzenia pod górkę po śniegu,
• świetna elastyczność podeszwy i całego buta - stopa może pracować praktycznie tak, jak przy chodzeniu boso, czego niestety nie oferują wszystkie barefooty,
• dodatkowa wkładka jest bardzo cienka - nie zaburza elastyczności podeszwy, a daje minimalną amortyzację, dzięki której wygodniej chodzi się po twardych nawierzchniach, jak chodniki, a nawet można w nich biegać,
• jedyny moment, kiedy te buty nie dały rady, to największa gołoledź tej zimy. Nie przewróciłam się ani razu, ale ślizgałam się dość mocno. Z drugiej strony, to wiosenne buty, więc na lód i tak nie są przeznaczone.
Co do trwałości, wrócę do tego tematu za rok lub dwa, gdy sprawdzę, jak poradzą sobie przy moim dość… nietypowym użytkowaniu. Na ten moment, po dwóch miesiącach naprawdę dziwnych testów, podeszwa wygląda jak nowa i nie widać na niej żadnych śladów zużycia.
Jeśli chcecie je sprawdzić, z kodem ANKA15 macie 15% zniżki na barefooty Edeo.