15/05/2026
Najpiękniejszy miesiąc w roku nie zaczął się dla mnie tak, jak sobie wymarzyłam. Maj przywitał mnie stresem, zmęczeniem i momentami, w których naprawdę trudno było złapać oddech.
Ale chyba właśnie wtedy dzieją się rzeczy najważniejsze. ✨
Bo po całym tym chaosie przyszło coś, czego kompletnie się nie spodziewałam - nowy rozdział. Miejsce, które od pierwszego wejścia poczułam całym sercem. Nowa pracownia. 🤍
Przed nami jeszcze sporo pracy, przeprowadzek i codziennego improwizowania, ale pierwszy raz od dawna obok zmęczenia czuję też ogromną ekscytację.
I chyba właśnie o to chodzi. Że czasem coś musi się posypać… żeby mogło powstać coś jeszcze piękniejszego.
Trzymajcie kciuki ! 🤍