09/08/2024
Zestaw 11 koszulek Umbro reprezentacji Anglii własnoręcznie wygrzebanych w lumpeksie. Na sprzedaż.
Jeśli byłeś / byłaś kiedyś w second-hand musiałeś / musiałaś ją widzieć.
Dla mnie numer jeden, klasyk lat 2010 i all-the-time.
W tym czasie na Śląsku angielski towar był wszędzie.
Sekcja koszulek piłkarskich była i jest moją ulubioną. Starsze Panie i reszta dzikiej gawiedzi nie skupiała się kompletnie nad tym sektorem. Najlepiej na wadze, bo według wyceniających w sklepach B**a - stare było (czy jest teraz nie wiem) mniej doceniane. To miód na moje uszy i oczy.
Co my tam mieliśmy w tych koszykach nie zostało udokumentowane nigdy, choć na starych PC pewnie znajdziemy jakieś archiwalne zdjęcia. Było tego tyle, że handlowaliśmy hurtowo z , resztę wystawialiśmy na na licytacjach od 1zł. Jeśli w latach 2008-2014 licytowałeś / licytowałaś coś na Allegro, jest duża szansa, że było to od nas.
Wracając do Królowej. Było ich tyle, że potem nikt ich nie brał, bo nie schodziły. Rynek był przepełniony, wieszaki taniej odzieży także.
A może warto się zastanowić dlaczego tak się stało? Zastanawiacie się w ogóle dlaczego ludzie wyrzucają ubrania?
Będę o tym rozmawiał podczas festiwalu w ostatni weekend sierpniowego lata. Zapraszam!
Otóż Anglicy nie zakwalifikowali się na Euro 2008 w Austrii i Szwajcarii, odpadając w eliminacjach. Mając świetną generację piłkarzy i rozbudzając ogromne nadzieje. Wkurzenie było tak ogromne, że wyrzucali je na zbiórki i tak trafiały często do Polski. Anglicy w tym czasie kupowali nowe i wyrzucali stare na potęgę.
Lumpeksy to polski krajobraz miast, miasteczek, wsi, miejsce spotkań, handlu, walk o towar, wiedzy, taktyki.
Za rok stuknie mi 20 lat jak to robię.
To niesamowite, że spora część sklepów dalej istnieje i można spotkać tam tych samych ludzi w kolejce na dostawę.
Przesyłam gorące pozdrowienia dla szperaczy z tych i tamtych lat, niezależnie czy ktoś to dalej robi, dorabia sobie, szuka dla siebie. Trzymajcie się ciepło!