Szlafrok - pracownia koszernego stroju

Szlafrok - pracownia koszernego stroju Krawiectwo miarowe współczesne i historyczne.

Żupan, poł. XVII w., wełna w głębokim bordowym odcieniu, podszewka lniano - jedwabna. Obszyty jedwabnym sznureczkiem, st...
05/05/2026

Żupan, poł. XVII w., wełna w głębokim bordowym odcieniu, podszewka lniano - jedwabna. Obszyty jedwabnym sznureczkiem, stębnowany kołnierz, ażurowe guzy. Prostota i elegancja.

Dublet szermierczy, koniec XVI w.Uszyty na podstawie zabytku z The Metropolitan Museum of Art, datowanego na lata 70 / 8...
15/03/2026

Dublet szermierczy, koniec XVI w.

Uszyty na podstawie zabytku z The Metropolitan Museum of Art, datowanego na lata 70 / 80 XVI w. Wykonany z irchy, czyli skóry wyprawianej tłuszczowo, grubości ok. 1 mm. Podszewka lniana, wypełnienie wełniane, przeszycia ze sznurkiem z metalizowanej nici. Jest to już drugie podejście do tego zabytku w pracowni. Pod pewnymi względami bardziej udane: udało się uzyskać ładniejsze proporcje, m. in. bardziej wystający "brzuszek" i szersze rękawy i ładniej dopasowany kołnierzyk, bardziej odpowiadające tym w oryginale. Dodaliśmy też haft, wg wzoru skopiowanego z zabytku. Celowo nie używam tu słowa rekonstrukcja, ponieważ haft został wykonany na maszynie. Niech każdy sam oceni czym dla niego jest taki dublet. Oryginalnie używany był do treningów szermierki. Na zabytku pozostały jeszcze punktowe ślady kolorowej farby, prawdopodobnie oznaczające trafienia. Same treningi szermierki w XVI i XVII w. w specjalnych ubraniach i w przystosowanych do tego salach były rozrywką ludzi majętnych. Świadczy o tym choćby fakt, jak bardzo zdobiony jest dublet i to ile pracy musiano włożyć w jego wykonanie. Z kolei modny fason, nadający sylwetce pożądany aktualnie kształt oraz dopracowanie detali świadczą o tym, jak bardzo istotna była dla ówczesnych moda, nawet w takim miejscu, jak sala do ćwiczeń szermierki.
Poniżej link do artykułu opisującego poprzednią realizację oraz funkcję takiego dubletu:
https://pracowniaszlafrok.wordpress.com/2022/06/30/wams-szermierczy/

Surdut .. czy może raczej płaszcz, albo po prostu długa marynarka. Czasem ciężko jest nazwać uszyte ubranie, zwłaszcza, ...
07/04/2023

Surdut .. czy może raczej płaszcz, albo po prostu długa marynarka.

Czasem ciężko jest nazwać uszyte ubranie, zwłaszcza, jeśli powstaje na indywidualne zamówienie. Inspiracją rzeczywiście były tu dawne surduty, ale nie jest to żadna rekonstrukcja. Krój, proporcje oraz konstrukcja są zupełnie współczesne. Długością przypomina formalny płaszcz, ale jest skrojona blisko ciała - jak marynarka. Szorstka, antracytowa wełna, ostre klapy, zapięcie na 2,5 guzika nadają jej nowoczesnego charakteru. Całości dopełniają ręcznie obszyte dziurki. Niezależnie od tego, jak ją nazwać, na pewno nie pozostanie niezauważona w tłumie.

Garnitur, koniec XIX / pocz. XX w.Przełom XIX i XX w. to czasy, kiedy moda męska szybko się zmieniała. Niektórzy chodzil...
04/12/2022

Garnitur, koniec XIX / pocz. XX w.

Przełom XIX i XX w. to czasy, kiedy moda męska szybko się zmieniała. Niektórzy chodzili już w nowoczesnych, krótkich marynarkach, ale wielu pozostawało wiernych tym klasycznym, długim, pochodzącym jeszcze od fraka. Chociaż ten pod koniec XIX w. należał już wyłącznie do stroju wieczorowego, a za dnia noszono garnitury m. in. takie jak ten - idealny na jesienny spacer po krakowskich plantach. Marynarka w kroju żakietu, albo fraka angielskiego czyli tzw. jaskółki, chociaż ten ostatecznie ukształtował się nieco później i miał dużo sztywniejsze zasady co do doboru tkanin i kroju. W takim codziennym garniturze można sobie było pozwolić na ciekawsze tkaniny - jak tutaj, wełniany tweed w szaro - czarną jodełkę, idealny na jesień. Na starych fotografiach można zaobserwować specyficzną modę zapinania takiej marynarki jedynie na pierwszy guzik, resztę pozostawiając odpiętą. Kamizelkę widać było wówczas od dołu, a w związku z tym, że w jej kieszeni zawsze znajdował się zegarek na dewizce, tak rozpięta marynarka umożliwiała łatwe sięganie po niego. Marynarka szyta była na sztywnym płótnie, dodatkowo wzmacnianym włosianką, dzięki czemu zawsze trzymała fason. Spodnie oczywiście na szelki i zapinane na guziki, na tyle wysokie, żeby przy siadaniu nie wystawała koszula, nogawki z kolei dopasowane i lekko rozszerzające się na dole. Całość w bardzo angielskim stylu, bo też wówczas to właśnie Londyn był stolicą męskiej elegancji.

Dublet szermierczy na podstawie zabytku z Metropolitan Museum of Art, ok. 1580 r.Dublety szermiercze to specyficzna kate...
30/06/2022

Dublet szermierczy na podstawie zabytku z Metropolitan Museum of Art, ok. 1580 r.

Dublety szermiercze to specyficzna kategoria zabytków rozsianych po muzeach na całym świecie. Wykonane są głównie ze skóry, chociaż nie tylko. Przeszywane, często bardzo ozdobne. Dublet z Metmuseum jest chyba najpopularniejszym z nich, co przekłada się oczywiście na dużą ilość rekonstrukcji i inspiracji tym zabytkiem.

Strój powstał jako praca na konkurs Ubiory sportowe i rekreacyjne od XVII do XIX wieku organizowany przez muzeum Pałacu w Wilanowie i przez najbliższe pół roku można go tam oglądać.
Prace tworzyło kilku rzemiślników:
Wams i spodnie - ja
Buty - Janek Ledwoń
Rękawice - Adam Ledwoń
obaj z Warsztat po Dziadku

Dublet nie jest ozdobnym ubraniem. Pełnił funkcję użytkową – chronił przed pchnięciami i cięciami podczas dawnych treningów. Podobnie jego rekonstrukcja – chociaż nie ma tam nowoczesnych, atestowanych materiałów, to powinna dobrze chronić podczas walki. Stąd zresztą błędne interpretacje przy wielu rekonstrukcjach tego zabytku: to jak jest uszyty wynika z jego funkcji, a nie z mody czy widzimisię krawca. Uszyty ze skóry, ponieważ jest bardziej odporna na rozdarcia. Sznurowany na plecach, żeby przód był lepiej chroniony. Dowiązywane rękawy, ponieważ inaczej nie dało by się go przy takiej konstrukcji założyć. Bynajmniej nie jest to dowód na sznurowane rękawy w codziennych wamsach. Z całą pewnością nie był to ubiór do noszenia na codzień.

Jednak poza tym jest niezaprzeczalnym dziełem krawieckiej sztuki. Dopiero przyjrzenie mu się z bardzo bliska (co umożliwiają doskonałej jakości zdjęcia na stronie Metropolitan Museum of Arts) pozwala zobaczyć, jak wiele pracy włożono w uszycie tego ubrania. Można też dostrzec ciekawostki takie jak punktowe ślady po farbie – zapewne używanej podczas treningu, żeby udowodnić trafienie. W takich wamsach raczej nie ćwiczono w zwykłych szkołach szermierki. Parafrazując klasyka: to nie były tanie rzeczy.

Cały artykuł na blogu: https://pracowniaszlafrok.wordpress.com/2022/06/30/wams-szermierczy/

Zdjęcia: Olga Skoczylas

Garnitur.Tym razem coś zupełnie współczesnego, ale i niestandardowego: 3 - częściowy garnitur z włoskiej, białej wełny (...
12/06/2022

Garnitur.

Tym razem coś zupełnie współczesnego, ale i niestandardowego: 3 - częściowy garnitur z włoskiej, białej wełny (na zdjęciach tylko marynarka i kamizelka). Szyty oczywiście w całości na płótnie. Nakładane kieszenie zapinane na guziki i pagony nadają mu wojskowego sznytu, ale w połączeniu z cienką i delikatną tkaniną powstał garnitur o bardzo uniwersalnym, letnim charakterze, łatwy do rozkompletowania i nadający się na wiele różnych okazji.

Delia, koniec XVI, pocz. XVII w.Delia, albo ferezja, z czerwonego sukna, podszyta jedwabnym, czerwono - złotym brokatem,...
29/03/2022

Delia, koniec XVI, pocz. XVII w.

Delia, albo ferezja, z czerwonego sukna, podszyta jedwabnym, czerwono - złotym brokatem, obszyta jedwabnym sznurkiem. Guzy - Andrzej Mikiciak.
Delia wzorowana na wielu przedstawieniach z końca XVI i pocz. XVII w. Delie z krótkimi rękawami i bez kołnierza kojarzymy zwykle z hajdukami, ale w ww. okresie często widać je na portretach czy innych obrazach także u szlachty. Taką właśnie delię, zarzuconą na ramiona i związaną pod szyją wstążką, ma na sobie Hieronim Chodkiewicz. Ma ją także szlachcice z Bitwy pod Lepanto oraz ze śmierci św. Władysława. Brokatową podszewkę ma szlachcic z Tablicy Gołuchowskiej. Delie takie wymieniane są także w szlacheckich inwentarzach. Ich brzegi nieraz obszywano sznurkiem, podobnie jak w żupanach czy kontuszach.

Delia i złote szamerunki od Nigdziekolwiek 💛
21/03/2022

Delia i złote szamerunki od Nigdziekolwiek 💛

Crème de la crème ubiegłego rokuCzyli żupan z czerwono - złoto - srebrnego jedwabnego brokatu, w całości szyty ręcznie.T...
06/02/2022

Crème de la crème ubiegłego roku

Czyli żupan z czerwono - złoto - srebrnego jedwabnego brokatu, w całości szyty ręcznie.

Tkanina z wyraźnym, kontrastowym wzorem florystycznym o bardzo dużym raporcie, przetykana złotymi i srebrnymi nićmi, dzięki czemu z każdej strony wygląda inaczej. Podszewka z płótna lnianego, na które na brzegach naszyte są listwy z burgundowego, cienkiego i delikatnego jedwabiu. Krawędzie obszyte sznureczkiem skręconym z nici metalizowanych, czyli owiniętych cienką, metalową folią w złotym kolorze. Całości dopełniają bardzo duże i mimo wzorów rzucające się w oczy, złocone guzy zdobione karneolami, wykonane przez Andrzej Mikiciak.

To wszystko w połączeniu z krojem żupana pozwala go datować na koniec XVI w. i pierwszą ćwierć XVII w.

Może zamiast żupana, powinienem napisać dołomana. Chociaż nie ma kroju ramion charakterystycznego dla dołomanów, to jednak długość, a przede wszystkim wzornictwo można wiązać z modą węgierską - duże i kontrastowe wzory są charakterystyczne właśnie dla niej, w przeciwieństwie do bardziej umiarkowanej w zdobnictwie mody polskiej. Podobnie guzy, w klasycznych polskich żupanach guzy są zwykle niewielkie - zaledwie kilku - kilkunastomilimetrowe, natomiast Węgrzy uwielbiali wielkie, nieraz wręcz kuriozalne guzy, podobne do takich, które w Polsce przyszywano np. do kontusza. Ubranie ma służyć rekonstrukcji husarza, a husaria, jak wiadomo, wywodząc się z Węgier, zwłaszcza początkowo nosiła się po węgiersku, stąd taka właśnie stylistyka.

Co prawda góra jest bardziej dopasowana niż w dołomanach szytych bez podkroju pachy, ale i takie zabytki znajdują się w Węgierskich muzeach. Zresztą istnieją też żupany i kontusze z ramionami krojonymi jak w dołomanach. Ciężko powiedzieć czy to Polacy wzorowali się na Węgrach czy Węgrzy na Polakach. Zapewne było tak i tak. Dlatego właśnie ten żupan vel dołoman jest fajnym przykładem na to, jak dwie podobne chociaż odmienne mody współistniały i wzajemnie na siebie wpływały.

Moda węgierska stopniowo zanikała od ok. połowy XVII w. wypierana przez rodzime, długie żupany. Opisy z II poł. XVII w. już nie rozróżniają ubiorów na polskie i węgierskie, jak to było w XVI i na początku XVII w. Możliwe, że moda na stroje węgierskie po prostu minęła, a może ubrania te przestały się dla ówczesnych różnić. Niemniej na Węgrzech podobny dołoman można było by znaleźć pewnie jeszcze i w XVIII w., a w Polsce wówczas królowała już zupełnie inna moda.

Dzień dobry, smacznej kawusi ☕
16/12/2021

Dzień dobry, smacznej kawusi

Szpiegostwo przemysłowe. Przykładem Gruzinka smacznej kawy wszystkim! Szlafrok - pracownia koszernego stroju

Adres

św. Gertrudy 8
Kraków
31-046

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Szlafrok - pracownia koszernego stroju umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Szlafrok - pracownia koszernego stroju:

Udostępnij