19/07/2022
Często jestem w Waszym domu jednym z pierwszych gości - zaraz za położną środowiskową czy też babcią Waszego maluszka. Przychodzę uwolnić Wasze ręce. Sama jestem mamą 2 chłopców i wiem jak ciężkie życie potrafi być w połogu. I nie wstydzę się o tym mówić. Nas kobiety szykuje się na ciąże, mamy na to aż 9 miesięcy, aby oswoić się z tym stanem. Szykuje się nas kobiety do porodu - szykuje nas do tego lekarz ginekolog, doula lub wybrana przez nas położna. Szykuje też nas na to najbliższe otoczenie.
Często jednak mam wrażenie i sama tego doświadczyłam, że nikt i nic nie szykuje nas na wszystko to, co dzieje się po porodzie. Nikt nie szykuje nas na połóg, na towarzyszące temu emocje, łzy i zachowania. Nikt nie szykuje nas kobiet na przeżycie z dzieckiem 4 trymestru.
Ale jako to?! Niemowlak potrafi jeść prawie 24 godziny na dobę?! Ale jak to?! Długo będę jeszcze płakać po tym porodzie?! Kiedy skończy się ta burza hormonów? Kiedy zacznę żyć jak dawniej i być taka aktywna fizycznie i psychicznie?
Sama tego doświadczyłam na własnej skórze. Kiedy wizyta położnej środowiskowej schodzi się do wypełnienia formalności w dokumentach, kiedy prośba o pomoc w karmieniu zostaje zlekceważona. Kochane mamy: NIE BÓJMY SIĘ PROSIĆ O POMOC. O pomoc w instytucji kochanej babci, taty, doradcy laktacyjnego czy na przykład psychologa. A każdą położną można zmienić na inną, lepszą czy też bardziej empatyczną. Pamiętajcie o tym, macie do tego prawo. Tak samo z lekarzem pediatrą.
Ja spędzam w Waszym domu jedynie 2 godziny, staram się w tym czasie "uwolnić Wasze ręce". Dokładnie po to, abyś mogła droga mamo pójść siku! Tak, to jest często tak wiele. Abyś mogła zjeść śniadanie, wyjść z psem na dwór, rozwiesić pranie czy po prostu wziąć głęboki wdech i wyjść z domu. Jeśli jednak spotkanie ze mną jest zbyt krótkie, proście o każdą pomoc. A może to właśnie Ty zmagasz się z depresją poporodową i wstydzisz się poprosić kogoś o pomoc? Czasami łatwiej jest prosić o pomoc kogoś obcego, niż bliskiego. Mówię to ja, mama, która sama ciężko znosiła każdy 4 trymestr, nie bójmy się prosić o pomoc. Jeśli jest cokolwiek, co może nam ułatwić życie, np. chusta, wizyta u psychologa, spotkanie z CDL, to korzystajmy z dobrodziejstw tego świata. A bałagan w domu czy nie ugotowany obiad to naprawdę nie jest koniec świata.
LOVE and PEACE a ocenianie zostawmy innym 😘
Buziaki
Paulina