12/05/2022
Kiedy luksusowa marka BALENCIAGA wypuszcza kolekcję sneakersów, na którą składa się jedynie 100 par butów. Cena? Ok. 6500 PLN za parę. Buty produkowane są w Chinach, no i są specjalnie podniszczone. Generalnie takie, jak wyglądać mogłyby buty nadające się do naprawy.
Jednocześnie marka promuje kolekcję kampanią, w której widać totalnie zniszczone buty (tutaj zdjęcie z kampanii marketingowej, widać buty bardziej zniszczone, niż w sklepie). Idea? Pokazanie, że buty Balenciagi można nosić, aż już totalnie się zniszczą.
Czy jednak wystarczająco mocno wybrzmiewa w kampanii? I tak wszyscy dyskutują o zniszczonych butach luksusowej marki, które kosztują 6500 PLN. A nie o kupowaniu mniej i noszeniu do zdarcia. I jak "ekologiczne" przekazy brzmią w wydaniu luksusowych marek? I czy w ogóle chodzi tu o ekologię, czy może bardziej o buzz wokół marki? Dużo pytań!