08/02/2025
Parasol w ręku poety może mieć niezliczoną ilość zastosowań 🌂😏🌂
Lata 30. XX wieku, Warszawa, Boleslaw Leśmian w kawiarni z córką Wandą. Poeta jest wyraźnie zasmucony, może dlatego, że towarzystwo córek wyklucza schadzki z kochankami – jedno z takich przypadkowych spotkań zakończyło się pobiciem parasolką. Leśmian może być stary, łysiejący i karłowaty, ale pisze do kobiet takie wiersze i listy, że nie sposób mu się oprzeć. Od kilkunastu lat najważniejszą z nielegalnych muz artysty jest Dora Lebenthal, z którą przeżył niezapomniane chwile w malinowym chruśniaku koło Domu Sunderlandów w Iłży. Wykształcona na Sorbonie ginekolożka jest w stanie zrobić dla niego dosłownie wszystko, w tym sprzedać mieszkanie (aby pokryć długi poety) i zmienić religię (aby umożliwić mu ślub ze sobą, do czego oczywiście nigdy nie dojdzie). Upokorzona kobieta doprowadzi do skandalu na pogrzebie poety, wpijając się w usta martwego kochanka tuż przed zamknięciem trumny, a potem bezceremonialnie odpychając Zofię Leśmianową i jego córki przy wsiadaniu do karawanu. Rozpoczynające nową serię „Kiedyś przeczytam”, piękne wydanie zbioru „Łąka” (z cyklem „W malinowym chruśniaku” i posłowiem Anety Korycińskiej – „Baby od polskiego”) możecie zamówić tutaj: https://tiny.pl/0kj-y93b. Zdjęcie: NAC