30/01/2026
Za oknem na minusie a w zakładzie gorączkowo przerabiały się sukienki… i to takie,że na ich widok ciepło się robiło -bo styczeń to okres Studniówek.Kolory przeróżne, przeróżne też fasony i materiały- cekiny, brokaty, tiule i … koronka. Oj uczta dla oka.Nie było czasu na fotki- dopiero dzisiaj zatrzymałam się na koronce…kocham koronkę- jest taka zmysłowa i kobieca.Przypomniała mi się moja sukienka- mała czarna … klasyk. Ale żeby nie było monotonii to pamiętam , że kupiłam sobie czarną gipiurę ( za grube pieniądze😂) i wymieniłam rękawy . Wcześniej były tiulowe- w takiej wersji wystąpiłam na Połowinkach. Potem, po paru latach tę samą sukienkę założyłam na Studniówkę zmieniając tylko rękawy. Trzeba było kombinować 😉Wyszperałam nawet zdjęcie- co prawda całej sukienki nie widać , ale rękawy tak😉A Wy pamiętacie swoje sukienki z tej okazji? Jeśli chcecie napiszcie w komentarzach jak one wyglądały- poczytam z przyjemnością- zdjęć nie musicie wstawiać 😉a wszystkim dziewczynom, które bawią się dzisiaj i wcześniej dziękuję za zaufanie w tym tak ważnym dniu- bawcie się cudownie 👗😘