31/07/2026
Masayoshi Takanaka przez całą swoją karierę budował świat, do którego chciało się wracać. Świat niekończących się wakacji, lata i beztroski. Wszystko tworzyło spójną całość – optymistyczna muzyka, kolorowe hawajskie koszule, charakterystyczne gitary (w tym gitara surfingowa), zabawne okładki płyt i poczucie humoru.
W ostatniej audycji próbowaliśmy odpowiedzieć na pytanie, które jeszcze kilka lat temu wydawałoby się dość niezwykłe: dlaczego gitarzysta jazz fusion z Japonii, od dekad pozostający poza głównym nurtem światowej muzyki, nagle zaczął wyprzedawać koncerty w Europie i Stanach Zjednoczonych?
Jasne, pomógł internet, YouTube i rosnące zainteresowanie japońską muzyką. Ale mam wrażenie, że to nie tłumaczy wszystkiego. Takanaka po prostu przypomina o czymś bardzo prostym – o tym, że muzyka może dawać czystą radość. Nie musi niczego udowadniać. Może być pełna słońca, luzu i sprawiać, że na chwilę zapomina się o codzienności.
Jeśli przegapiliście audycję, gorąco polecam tę muzyczną podróż (podcast w poniżej) 🌴🎸