Ewelina Reluga • Pracownia Stylu •

Ewelina Reluga • Pracownia Stylu • ♥️ "Stylu powinniśmy uczyć się jak tabliczki mnożenia"

Misją mojej autorskiej Pracowni Stylu jest przede wszystkim uczenie stylu. Ja temu mówię stanowcze NIE!

Ubiór, makijaż, wygląd, czy tego chcemy czy nie, jest nieodzownym elementem codzienności. Swoim klientom chce zwrócić uwagę na pewnego rodzaju uważność na siebie. Dbanie o siebie, myślenie o sobie i swoich potrzebach. W obecnych czasach pędu i wszechobecnego konsumpcjonizmu często w pośpiechu stawiamy na bylejakość. Byle co jemy, byle jak się ubieramy, malujemy i w końcu żyjemy. Poprzez moje warsz

taty, szkolenia, doradztwo wizerunkowe, konsultacje indywidualne oraz szereg innych projektów skrojonych na miarę klienta, chcę pokazać, nauczyć, że styl to nie tylko ciuchy, nie moda, nie trendy...a charakter, wyjątkowość, indywidualność, charyzma i ogromna moc, którą mają zwłaszcza kobiety. Jeśli potrzebujesz:
/konsultacji wizerunkowej
na wielkie wyjście
zmiany swojego wizerunku/stylu
/warsztatów dla swoich pracowników
w zakresie stylizacji ślubnej
makijażu na każdą okazję
związanego ze stylizacją i make up'em
Zapraszam do kontaktu! Póki co online, ale niedługo zaproszę wszystkich do swojej pracowni w postaci pięknego miejsca, lokalu, gdzie będzie można spokojnie napić się pysznej kawy i porozmawiać o STYLU! Wszystkie usługi są krojone i szyte na miarę klienta. Bez szablonów, powtarzalności i nudy. Zapewniam absolutnie innowacyjne, indywidualne i holistyczne podejście do STYLU! Ewelina Kowalczyk
Style & Co.

• d z i e ń   k o b i e t • Nie wiem jak Ciebie, ale mnie trochę zmęczył ten tydzień świętowania Dnia Kobiet. W zasadzie...
11/03/2023

• d z i e ń k o b i e t •

Nie wiem jak Ciebie, ale mnie trochę zmęczył ten tydzień świętowania Dnia Kobiet. W zasadzie trochę nawet wkurzył a potem zasmucił.

Miałam wrażenie, że zostałam zbombardowana promocjami, okazjami, zniżkami, reklamami jak być ciągle młodszą, szczuplejszą, piękniejszą, seksowniejszą….teraz za pół ceny! Dziewczyno, kobieto, działaj! Teraz. Jest okazja. Tylko dziś. Kup, wstrzyknij, zrób, poćwicz, schudnij….itp itd.

W tym całym pseudo świętowaniu i celebrowaniu kobiecości odwraca się uwagę i kładzie nacisk na rzeczy błahe i nieważne.
Jako kobieta i mama córki bardzo bym sobie życzyła żeby GŁOŚNO mówić o rzeczach WAŻNYCH, takich jak:
• nasze prawa były przestrzegane
• nasze wybory i decyzje życiowe przestały być oceniane i stygmatyzowane
• zniknęła luka płacowa i wynagradzano nas sprawiedliwie za tę samą pracę
• oceniano nas przez pryzmat umiejętności, wiedzy, doświadczenia i wyników
• nikt nas nie nazywał „emocjonalnymi” kiedy „po męsku” podnosząc głos stawiamy granice, kiedy nie są respektowane
• można było wyjść po 21 pobiegać bez strachu
• można było wracać taksówką w nocy bez trzymania gazu pieprzowego w ręku
• można było ubierać się jak chcemy bez myśli, że za krótko albo prowokująco (!!!)
• kobiety nie bały się we własnych domach
• partnerstwo w życiu prywatnym nie było pustym frazesem a rzeczywistym zaangażowaniem w życie rodzinne
• tatusiowie byli OBECNI i chodzili na tacierzyński bez wstydu
• przestano nas traktować jak „księżniczki”, „kopciuszki”, „ maleńkie”… a rycerz na białym koniu ma nas uratować i pokazać jak wyglada prawdziwe życie….

Ta lista jest bardzo długa. Każda z nas może dodać do niej swoje punkty. Jest ich na sporo.

Ale są to najważniejsze i najistotniejsze elementy naszej kobiecej rzeczywistości i o tym należy mówić głośno, powtarzać jak mantrę i edukować.

Osobiście życzyłabym sobie jeszcze więcej wsparcia kobiety-kobietom. Bo wcale nie jest to takie oczywiste. Mam za sobą doświadczenia ogromnego zawodu w tym temacie i NIE wsparcia w bardzo trudnych chwilach dla mnie. Wiec uważność w tym temacie jest dla mnie równie ważna.

• b y ć  k o b i e t ą • Bardzo chciałabym żeby codziennością każdej kobiety stało się celebrowanie i świętowanie swojej...
07/03/2023

• b y ć k o b i e t ą •

Bardzo chciałabym żeby codziennością każdej kobiety stało się celebrowanie i świętowanie swojej wyjątkowej kobiecości. Nie tylko 8 marca z tulipanem w ręku.
Kobiecości która jest w końcu obecna w swoim własnym życiu. Która żyje swoim życiem. Która oddycha pełną piersią, puszcza wiecznie ściśnięty żołądek i szczęki. Śmieje się z brzucha głośno i rozsiada lekko w swoim fotelu zwanym codziennością. Zwalnia w końcu tę energię zaciśnięcia, lodowatego zamrożenia, wiecznego „dam radę”, „wytrzymam” i „poświęcę się”.
Staje się w końcu OBECNA i ŻYWA, CZUJĄCA i UWAŻNA. Jest przy sobie obecna. Pozwala sobie na czucie emocji, słuchanie swojej intuicji i czuje każdą komórkę swojego ciała.
Wie już, że miłość jest bezwarunkowa. I nie trzeba sobie na nią zasłużyć, zarobić ciągłym poświęcaniem i spychaniem swoich potrzeb na wieczne nigdy. Może powiedzieć NIE osobie, której przez lata nie potrafiła powiedzieć STOP.
Kobieta, która żyje swoim życiem bardziej czuje niż wie. Bardziej słucha niż mówi. Bardziej docenia i jest wdzięczna. Potrafi prosić o pomoc. Jest szczerze ciekawa a nie oceniająca. Szanuje siebie i bliskich. Dba o swoje finanse i jeśli z kimś jest, to dlatego, że to wybiera każdego dnia a nie dlatego, że musi. Wybiera SIEBIE i dobre życie, nie dlatego, jak mówią reklamy „jest tego warta”, tylko dlatego, że szczerze kocha SIEBIE. I pięknie dzieli tę miłość. Rozdaje z mądrością i zaufaniem przede wszystkim do siebie.

Bądźcie obecne w swoim własnym życiu drogie kobiety. Tego życzę z całego ♥️

#♥️

Absolutnie tak ♥️
02/03/2023

Absolutnie tak ♥️

Dość powszechne jest, że rozpoczynamy terapię z silną (czasem świadomą, a czasem nie) nadzieją, iż uda nam się rozwiązać własne problemy, jeśli zmienimy naszych rodziców, partnerów, szefów, członków rodziny. Tymczasem trzeba stwierdzić – nie bez bólu na poziomie emocjonalnym – że jedyną osobą, którą możemy naprawdę zmienić, jest ta, która przyszła na terapię. Musimy wyrzec się pragnień noszonych w sobie od dzieciństwa oraz, na ogół, przejść długi okres żalu, żeby zrezygnować z projektu zmieniania innych, zmuszania ich, by nas w końcu usłyszeli, nakłonienia do tego, by na nas reagowali, by uznali nasz subiektywny świat za słuszny. Poznajemy różnicę między „naprawianiem” kogoś lub czegoś a znajdowaniem sposobu radzenia sobie z własną sytuacją. Uczymy się, że akceptowanie granic niesie ze sobą większą wolność niż ich nieustanne oprotestowywanie; lekcja ta jest warta całego naszego żalu wynikającego z pogodzenia się z niespełniającą naszych oczekiwań rzeczywistością.

Nancy McWilliams,
Psychoterapia psychoanalityczna

Spotykam mnóstwo kobiet, które przez lata wegetują, żyją żeby przetrwać z dnia na dzień. Codzienność na wciągniętym, wie...
01/03/2023

Spotykam mnóstwo kobiet, które przez lata wegetują, żyją żeby przetrwać z dnia na dzień. Codzienność na wciągniętym, wiecznie zaciśniętym brzuchu i zębach. Zaciśniętym gardle bez wyrażania prawdziwych uczuć, emocji, doświadczeń. Wegetacją nazywam brak spotkania z samą sobą. Nieobecność w swoim własnym życiu - jak trafnie pisze Natalia de Barbaro. To przerażajace spotkać się z prawdziwą ja. Wiec biegną codziennie bez wytchnienia wykonując czynności. Jak maszyny. Bo ktoś musi. Jak mają w końcu chwilę bez obowiązków to je sobie znajdą, byle tylko nie zostać w ciszy sam na sam - przecież w domu jest zawsze coś do zrobienia.

Bardzo polecam poniższy artykuł do przeczytania w całości:

https://zwierciadlo.pl/psychologia/524126,1,natalia-de-barbaro-wierze-w-sile-pojedynczych-dzialan-ktorych-kumulacja-zmienia-tresc-tego-co-o-sobie-myslimy.read

Przeciwieństwem czułości jest dla mnie także nieobecność w swoim własnym życiu. Jest wiele kobiet, które są nieobecne. Wykonują czynności. Codzienność składa się z wykonywania czynności na bezdechu i krótkich wyczekiwanych momentów, które w teorii mają przynieść oddech. Ale zwykle go nie niosą. No bo jeśli jesteśmy nawykłe do bezdechu, to nie potrafimy zagospodarować chwili wytchnienia; kiedy tylko się pojawia, natychmiast znajdujemy kolejne zadania do wykonania. Przychodzi tzw. upragniony weekend, niedziela i wiele z nas sięga po telefon, zaczyna odtwarzać rytm wykonywania czynności, tylko teraz w sieci. Bo idea, że miałybyśmy usiąść w ciszy same ze sobą i pooddychać czy popatrzeć na drzewo za oknem, napełnia nas takim niepokojem, że natychmiast potrzebujemy to przerwać. Takie porównanie przychodzi mi teraz do głowy: kiedy długo nie spotykamy się z kimś, z kim powinnyśmy się spotkać, ten ktoś czeka na nas z pretensjami. I to jest dokładnie ta sytuacja, tylko dotyczy spotkania z samą sobą. Będzie bura, więc uciekam. I koło się zamyka.

Natalia de Barbaro w rozmowie z Karoliną Morelowską Siluk, cały artykuł w komentarzu.

Fot. Mateusz Skwarczek/Agencja Wyborcza.pl)

♥️
17/02/2023

♥️

• l o v e •

Miłość była odmieniana przez wszystkie przypadki w tym tygodniu szczególnie.
Ja też dużo rozmawiałam o miłości z różnymi osobami w różnych okolicznościach. Mega ciekawe dyskusje, spostrzeżenia. Jedno najważniejsze. Dla każdego znaczy co innego. Dla każdego jest czym innym. Co więcej, jak pytałam o definicje każda_y z moich rozmówczyń_ców miał_a problem z określeniem. Rzadko w ogóle wiemy czym jest dla nas, nie mówiąc o partnerach_rkach. A Ty? Czy kiedyś definiowałaś_eś czym tak naprawdę jest dla Ciebie? Czy to czujesz? Czy może bardziej wiesz? Na jakim poziomie jest - serca czy rozumu? A może emocji?
Zachęcam do stworzenia swojej własnej definicji i podzielenia się z bliskimi. To ogromy drogowskaz dla nas samych i tych którzy z nami dzielą codzienność.
Jest proste ćwiczenie, powiedziałabym nawet, że na poziomie gimnazjum, kiedy to wpisywało się w jakieś zeszyty „złote myśli” (kto starej daty to pamięta 😉). W każdym razie, wypisz wszystko co jest dla Ciebie ważne w kontekście miłości. Wszystko - wartości, emocje, zachowania, cokolwiek to jest, a potem…postaraj się dać to wszystko sobie.
Tylko tyle i aż tyle.
Piękne ćwiczenie dla uważnych, żeby zobaczyć w jakich obszarach mamy deficyty, w jakich sobie nie dajemy tego czego potrzebujemy. A tak naprawdę, będzie to piękna nasza własna definicja miłości. Ale też pokaże czym miłość nie jest. Zwłaszcza tym, którzy żyją w związkach, które są jednym wielkim nadużyciem i z miłością nie mają nic wspólnego.
Takie niby banalne a ma wielką moc.
Patrząc już z perspektywy doświadczenia i wieku wiem, że jedyne czego w życiu poszukujemy to jest właśnie miłość. I to wcale nie ta romantyczna z motylami w brzuchu. Bardziej do siebie, ludzi, świata, życia, codzienności, pracy, przyjaciół i bliskich. Kierowanie się miłością w codzienności prowadzi do dobrego, zdrowego życia. Celowo nie mówię „szczęśliwego” tylko dobrego, wartościowego. Ze wszystkimi odcieniami i całą paletą emocji, czułości, wrażliwości, radości, złości, smutku, wstydu, dobra, ekscytacji i wielu innych wspaniałych emocji i wartości. Jedne bez drugich nie istnieją. Wiec miłość to bardzo pojemne pojęcie.
Warto wiedzieć czym jest dla Ciebie ♥️

• l o v e • Miłość była odmieniana przez wszystkie przypadki w tym tygodniu szczególnie. Ja też dużo rozmawiałam o miłoś...
17/02/2023

• l o v e •

Miłość była odmieniana przez wszystkie przypadki w tym tygodniu szczególnie.
Ja też dużo rozmawiałam o miłości z różnymi osobami w różnych okolicznościach. Mega ciekawe dyskusje, spostrzeżenia. Jedno najważniejsze. Dla każdego znaczy co innego. Dla każdego jest czym innym. Co więcej, jak pytałam o definicje każda_y z moich rozmówczyń_ców miał_a problem z określeniem. Rzadko w ogóle wiemy czym jest dla nas, nie mówiąc o partnerach_rkach. A Ty? Czy kiedyś definiowałaś_eś czym tak naprawdę jest dla Ciebie? Czy to czujesz? Czy może bardziej wiesz? Na jakim poziomie jest - serca czy rozumu? A może emocji?
Zachęcam do stworzenia swojej własnej definicji i podzielenia się z bliskimi. To ogromy drogowskaz dla nas samych i tych którzy z nami dzielą codzienność.
Jest proste ćwiczenie, powiedziałabym nawet, że na poziomie gimnazjum, kiedy to wpisywało się w jakieś zeszyty „złote myśli” (kto starej daty to pamięta 😉). W każdym razie, wypisz wszystko co jest dla Ciebie ważne w kontekście miłości. Wszystko - wartości, emocje, zachowania, cokolwiek to jest, a potem…postaraj się dać to wszystko sobie.
Tylko tyle i aż tyle.
Piękne ćwiczenie dla uważnych, żeby zobaczyć w jakich obszarach mamy deficyty, w jakich sobie nie dajemy tego czego potrzebujemy. A tak naprawdę, będzie to piękna nasza własna definicja miłości. Ale też pokaże czym miłość nie jest. Zwłaszcza tym, którzy żyją w związkach, które są jednym wielkim nadużyciem i z miłością nie mają nic wspólnego.
Takie niby banalne a ma wielką moc.
Patrząc już z perspektywy doświadczenia i wieku wiem, że jedyne czego w życiu poszukujemy to jest właśnie miłość. I to wcale nie ta romantyczna z motylami w brzuchu. Bardziej do siebie, ludzi, świata, życia, codzienności, pracy, przyjaciół i bliskich. Kierowanie się miłością w codzienności prowadzi do dobrego, zdrowego życia. Celowo nie mówię „szczęśliwego” tylko dobrego, wartościowego. Ze wszystkimi odcieniami i całą paletą emocji, czułości, wrażliwości, radości, złości, smutku, wstydu, dobra, ekscytacji i wielu innych wspaniałych emocji i wartości. Jedne bez drugich nie istnieją. Wiec miłość to bardzo pojemne pojęcie.
Warto wiedzieć czym jest dla Ciebie ♥️

• L O V E • Nie celebruje komercji. Nie świętuje Walentynek. Od wielu lat. Chciałabym żeby ten dzień był bardziej spotka...
14/02/2023

• L O V E •

Nie celebruje komercji.
Nie świętuje Walentynek. Od wielu lat.

Chciałabym żeby ten dzień był bardziej spotkaniem ze sobą niż komercyjną celebracją najczęściej pustego środka.
Czy w parach czy samodzielnie warto spotkać się ze sobą i zrobić „check”. Pogadać na ważne i trudne tematy. Gdzie jestem, gdzie jesteśmy? Czy idę, idziemy w dobrym kierunku? Co jest dla mnie, dla nas ważne? Gdzie są deficyty? Co boli? Co uwiera? Na co się nie zgadzam? A co jest dobre? Co warto kontynuować? A co nie?
Zadać sobie i partnerowi/partnerce ważne pytania. Przeprowadzić trudną rozmowę. Powyciągać trupy z szafy.
Warto. I warto to robić raz na miesiąc, kwartał czy przynajmniej raz na rok.
Takie bliskie, czułe i empatyczne spotkanie ze sobą i z kimś bliskim.
To jest dla mnie celebracja miłości.
Miłości przede wszystkim do siebie a potem do kogokolwiek kogo kochamy ♥️












#♥

• last days of 2022 • Dziś ostatni pracujący dzień roku. Jak tam? Podsumowania, bilanse, rachunki zysków i start zrobion...
31/12/2022

• last days of 2022 •

Dziś ostatni pracujący dzień roku.
Jak tam? Podsumowania, bilanse, rachunki zysków i start zrobione? Oraz obowiązkowe wyznaczanie celów na kolejny rok? Done???
Jak wszyscy to wszyscy. Jak mus to mus. No przecież tak trzeba bo jak ja wejdę w Nowy Rok bez postanowień noworocznych? No przecież wszyscy robią. Podsumowują, wyznaczają cele na kolejny rok…itd. itp. …
Piszę trochę ironicznie bo zawsze mnie to szczerze bawi. Te wymuszone aktywności podsumowań i planowania ze względu na zmieniającą się datę w kalendarzu. Te wszystkie „nowy rok nowa ja_Ty”, wyzwania, challenge…jakby to miało cokolwiek realnie zmienić.

Dla mnie podsumowania, nowe wyzwania, cele, marzenia są absolutnie niezależne od dat. Robię to wtedy kiedy czuję, że potrzebuję i chcę coś podsumować, być może zamknąć jakiś etap albo bliżej się przyjrzeć temu co się dzieje, po co się dzieje i dlaczego. Każdy dzień jest dobry. Każda minuta jest dobra. Właśnie wtedy kiedy TY tego chcesz i potrzebujesz. A nie wtedy kiedy zmienia się umowna data w kalendarzu albo wszyscy to robią.
Każda zmiana jest procesem, czasem długim, mozolnym i często bolesnym a czasem jest jedną decyzją, która początkuje kolejne i kolejne. Zmiana to działanie. Każdego dnia. To ciężka i trudna praca. Ale codzienna. CODZIENNA! Nic, wraz ze zmianą magicznej daty, samo się nie zrobi. No chyba, że w Harrym Potterze… ale nasze życie to nie świat w którym zmienia się coś albo samo robi jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki.
Warto zatrzymać się i z miłością i czułością siebie przytulić. Podziękować sobie. Podziękować bliskim. I zapomnieć o presji i push’owaniu siebie do jakichś chorych wyobrażeń, że wraz z Nowym Rokiem - wszystko się zmieni i będzie już tylko pięknie.
To powoduje ogrom oczekiwań, często niespełnionych obietnic, frustracji i rozczarowań oraz niepotrzebnego stresu.

Staram się z zaufaniem, wdzięcznością i miłością wchodzić w każdy dzień. Bez względu na aktualną datę w kalendarzu.

♥️













#♥️
#♥

Ważne słowo na niedzielę…O stylu…życia 🫶🏻
25/09/2022

Ważne słowo na niedzielę…
O stylu…życia 🫶🏻

MUREM ZA DZIECKIEM

Trudno być szczęśliwym dorosłym, gdy było się dzieckiem poddawanym presji, agresji, wyśmiewaniu, poniżaniu, ocenianiu, odrzucaniu – nie mówiąc o cięższych traumach. Większość ojców i matek, których poznałem a poznałem setki par z racji pełnionych zawodów terapeuty, mentora, superwizora – uważało siebie za wspaniałych rodziców, jeśli nawet gdzieś w cieniu tliło się przypuszczenie, że to nie do końca prawda. Nie krytykuj rodzica, bo oberwiesz. To u nas drażliwy temat.

💡💡💡

Niestety roli rodzicielskiej nikt nas nie uczy. Jak mawiał mój dawny, nieżyjący już superwizor i mentor, żeby w fabryce wykonywać proste czynności na taśmie trzeba mieć wykształcenie kierunkowe, odbyte szkolenia, długotrwały trening i cały czas ma się wsparcie brygadzisty, mistrza, managera. I zero błędów. W fabryce błędy są minimalizowane i natychmiast eliminowane. Tymczasem rodzic ani nie ma wsparcia ani treningu. Wykonuje swoje zadania rodzicielskie intuicyjnie i najczęściej powtarza wzorce wyniesione z domu – również te, które jego samego raniły.

💡💡💡

Słyszałem setki razy „że mnie bili i wyrosłem na porządnego człowieka”; „że to tylko klaps”, „że moi rodzice byli surowi, ale dobrze chcieli.” Te tłumaczenie to tylko obrony. Umacniają patriarchalny świat pełen przemocy, tej najbardziej podstępnej, ukrytej w gładkich słówkach, cynizmie i ocenianiu. Mnie w dzieciństwie molestował zdun, tak zdun, fachowiec od naprawiania i budowania pieców. Piece były ważne, najważniejsze więc nawet gdy powiedziałem matce co się dzieje – nic nie zrobiła, bo piece na zimę były ważniejsze a zdun ponoć dobry fachowiec i niedrogi.

💡💡💡

Bardzo mnie irytuje sytuacja, w której dzieci z tak zwanymi „problemami” wysyłane są do psychologów, psychiatrów, poddawane farmakoterapii i wysłane do ośrodków. Jakby były zepsute. Jakby zawiodły wspaniałych rodziców. „Wysyłane” – bo stwarzają problemy.

🔔🔔🔔

Tymczasem dziecko powtarza wzorce rodzinne, naśladuje rodziców. Rodzina – tam powstaje człowiek, tam ugruntowują się jego złe i dobre nawyki. „Złe” - to co w domu nazwano „złym”. „Dobre” to co zdaniem rodziców jest „dobre”. Mamy u nas nawyk niesłuchania dzieci, nieufania dzieciom, nierozmawiania z dziećmi – więc nie znamy i nie rozumiemy ich potrzeb. A dziecko czy ma lat 2 czy lat 15 ma potrzeby – inne niż dorośli. Dziecko jest gąbka i lustro zarazem. Pokaż mi dziecko a powiem ci na co choruje rodzina.

🔔🔔🔔

Że dziecko kłamie albo manipuluje, albo jest agresywne albo „nieposłuszne” …? Zastanów się NIE nad tym, że kłamie, ale z JAKIEGO POWODU kłamie i nie ufa dorosłym? Z jakiego powodu podaje półprawdy, oszukuje, manipuluje? Widocznie nie może powiedzieć prawdy? Czy mu ufasz? Czy z nimi rozmawiasz? Kto w domu jest agresywny? O co walczą rodzice? Jakim zachowaniom dziecko codziennie się przygląda? Jakie ogląda sceny rodzinne? Jak ojciec traktuje matkę? Co matka mówi o ojcu i do ojca?

🔔🔔🔔

Przestańmy obarczać dzieci naszymi błędami i nieposkładaną osobowością. Przestańmy przerzucać odpowiedzialność na szkołę. Szkoła przeludniona, ze zmęczonymi, fatalnie wynagradzanymi nauczycielami, w klasach po 30 dzieci, nie radząca sobie z nowymi pomysłami programowymi, poddana presji wyników i wyścigu szczurów (która szkoła lepsza tzn. z lepszymi wynikami uczniów) nie jest w stanie przygotować twojego dziecka do życia.

🔔🔔🔔

Życie nie opiera się na „samych szóstkach”, na świadectwie z paskiem, na maturze dwujęzycznej, ale na zdolności do kreowania dobrych, szczęśliwych sytuacji i relacji, gdy jest się dorosłym. Na umiejętnym rozwiązywaniu trudności i unikaniu kolejnych. Na wyciąganiu wniosków ze zdarzeń, aby popełniać w przyszłości mniej błędów. Na okazywaniu i otrzymywaniu miłości. Tego nie uczy żadna szkoła, tego dziecko powinno nauczyć się w domu.

🍀🍀🍀

Pewien mój klient stwierdził, że dla niego najważniejsze są dzieci. Więc pytam konkretnie, ile czasu spędzasz tygodniowo z młodszym synem (lat 5) i ze starszym (lat 9) Poprosiłem o konkretną, szczegółową odpowiedź. Po chwili, ze łzami w oczach stwierdził, że młodszego w tygodniu w ogóle nie widuje, bo gdy wraca z pracy dzieciak już śpi a starszego syna widzi w piżamie przez 15 - 20 minut i zamienia z nim kilka zdawkowych słów. „Bo praca” – mówi mój klient.

🍀🍀🍀

Życie dorosłe nie zależy od tego czy jesteś top ekstra executive super managerem, ale od jakości twoich relacji z sobą samym i z innymi ludźmi a przede wszystkim z dziećmi.

🍀🍀🍀

Proszę o konstruktywne głosy w komentarzach i jeśli uznasz, że ten post może być pomocny oraz inspirujący dla innych - udostępnij proszę!

🍁🍁🍁

Dziękuję!

🍁🍁🍁
MACIEJ
BENNEWICZ
INSTYTUT KOGNITYWISTYKI

• dressing up • Fragment artykułu wspaniałej psycholożki Natalii de Barbaro z „Wysokich Obcasów” mówi dokładnie to czego...
16/09/2022

• dressing up •

Fragment artykułu wspaniałej psycholożki Natalii de Barbaro z „Wysokich Obcasów” mówi dokładnie to czego uczę kobiety. Myśl o sobie dobrze, w ogóle myśl o sobie przede wszystkim. Dbaj o siebie. Pytaj jak się czujesz, czego potrzebujesz? W galopującej codzienności myślisz o wszystkich a na szarym końcu o sobie. A może by tak odwrócić kolejność? Najpierw ja a potem wszyscy inni? Nie znaczy, że są mniej ważni. Ale dla siebie samej to Ty jesteś najważniejsza. Strażnicy patriarchatu będą grzmieć o chorym egoizmie, rozwścieczonym feminiźmie czy innych „ideologiach”. Tylko po to żeby nie zburzyć starego porządku w którym to właśnie im jest wygodnie i bezpiecznie.

Czytajcie fragment:

„Strojenie się jest małym aktem wolności… Kobiety stroją się dla mężczyzn, żeby im się podobać - i to może czynić z tego sprawę ważną. Taka jest perspektywa dziaderska… Moja jest inna… Uważam, że strojenie się – nie dla świata, nie dla poklasku, nie dla polubień na Insta, tylko po to, żeby samej sobie mówić: „To jestem ja, to jestem ja, dzisiaj", jest jakimś małym aktem wolności, który możemy położyć na drugiej szali, kiedy na tej pierwszej są sprawy nieuchronne, dziejowe zawieruchy.”

Link do całości wrzucam na stories.

Stójcie się dla SIEBIE 🫶🏻




#♥

Adres

Warsaw

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Ewelina Reluga • Pracownia Stylu • umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij