21/04/2023
Bylem bo chciałem. Zaintrygowany zapowiedziami jako maniak wszystkiego co D&D i fantasy, szedłem trochę zaintrygowany trochę niepewny jak będzie.
Obejrzałem DUNGEONS & DRAGONS: ZŁODZIEJSKI HONOR. Poniżej wnioski:
Film można postawić na równi z Wladca Pierscieni, bo jest równie majestatyczny, równie kanoniczny dla fantasy.
Z tym, że kiedy we "Władcy.." drużyna idzie walczyć, to idą herosi. Czuje się ten patos, grozę chwili. Kiedy w "Złodziejskim honorze" idą walczyć to, po prostu wstają znad kufla piwa aby spuścić w.... znaczy się łomot.
Każdy, kto choć raz grał w D&D będzie się czuł jakby nagle przeniesiono go wewnątrz najwspanialszej sesji. 2 godziny przelatują tak, że kiedy widzisz napis KONIEC zastanawiasz się ,"ale kiedy to minęło"?. Nie czujesz znudzenia, dłużyzny, nie ma też przesycenia walka czy dialogami.
Po prostu dostajesz najlepszy film fantasy jaki mógł by sobie wymarzyć ten kto choć raz ujrzał Wrota Baldura czy Neverwinter.
I wierzę, że właśnie rozpoczyna się moda na filmy D&D