08/10/2026
Za nami kolejna edycja Targi Rzeczy Ładnych - i to ta w naszej ulubionej, a zarazem najbardziej wyjątkowej przestrzeni, czyli wrocławskiej Hali Stulecia 🥰
To miejsce zachwyca mnie za każdym razem, kiedy tu jestem. Atmosfera jest absolutnie nie do podrobienia!
Ale… przyznać trzeba, że mimo tych pięknych okoliczności ta edycja okazała się emocjonalnym rollercoasterem w najprawdziwszym tego słowa znaczeniu 😅
Jedno jest pewne - jak zawsze dałyśmy z siebie wszystko! 🧡
Dziękujemy Wam za setki przemiłych rozmów przy naszym stoisku. Za tych, którzy czekali cały rok, żeby znowu się z nami spotkać, i za tych, którzy są z nami już od przeszło dekady. Takie powroty chyba lubimy najbardziej 🥰
We Wrocławiu świętowałyśmy też urodziny naszej kochanej Marty 🎂, sąsiadowałyśmy jak zawsze z naszymi targowymi Besties - niezastąpionymi Przędza Jędza ✨ a także Zuli którzy również okazali się super sąsiedztwem. Spotkałyśmy Magdę magdalena , która po dłuższej przerwie wróciła na targowy szlak czym sprawiła wielu osobom wielką radość 💛
No i wtedy Wrocław postanowił dorzucić coś od siebie 😉
Przemęczenie i osłabienie po chorowaniu zrobiły swoje, a rachunek za ten weekend wygląda następująco: zbity telefon + zbite lusterko w aucie (oj, żeby tylko lusterko 🤪) oraz rozerwane spodnie.
Na szczęście nikt nie ucierpiał, a cudowni Panowie, którzy pomogli nam poskładać rozsypane lusterko, żebyśmy mogły wrócić do Warszawy na własnych kołach, dosłownie spadli nam z nieba 🙏❤️
Tak więc generalnie - nie ma nudy. A jakby to powiedział klasyk: przynajmniej człowiek czuje, że żyje 😂
Niemniej jednak, jeśli mogę mieć jedno małe życzenie do gwiazd, to poproszę o trochę spokojniejsze przyszłe edycje TRŁ. Naprawdę będę bardzo wdzięczna 🫶😂
Trzymajcie się cieplutko i uważajcie na siebie! ❤️ I na niewidzialne słupy! 🤪