25/03/2025
Kto by się spodziewał, że niebieska mafia działała. Dobrze, że staruszków gazem nie traktowali.
https://www.facebook.com/share/p/1A7e9PYnqR/
Siedmiu policjantów z Komisariatu II w Gliwicach przez około 15 lat, począwszy od co najmniej 2007 roku, systematycznie okradało starsze osoby i mieszkania zmarłych, wykorzystując swoją pozycję oraz dostęp do policyjnych baz danych. Proceder nasilił się w latach 2020–2023, a jego ujawnienie nastąpiło w lipcu 2023 roku po zgłoszeniu pielęgniarki ze Szpitala Psychiatrycznego w Toszku, która zauważyła brak pokwitowania kluczy pacjentki, Marii G., zabranych przez funkcjonariuszy. To zapoczątkowało śledztwo Prokuratury Okręgowej w Gliwicach, które doprowadziło do postawienia 32 zarzutów, w tym kradzieży, przekroczenia uprawnień i działania w zorganizowanej grupie przestępczej.
Wśród oskarżonych jest sześciu dzielnicowych i jeden dyżurny, którzy typowali ofiary – głównie samotnych seniorów z problemami zdrowotnymi, takimi jak demencja, oraz mieszkania osób zmarłych bez bliskiej rodziny. Jednym z kluczowych przypadków była sprawa Marii G., u której w lipcu 2023 roku policjanci interweniowali kilkukrotnie. Podczas jednej z wizyt funkcjonariusz sfotografował reklamówki z gotówką – szacuje się, że mogło tam być nawet 300 tys. zł, oszczędności kobiety i jej męża. Po jej pobycie w szpitalu dwaj policjanci, Bartłomiej K. i Piotr H., wykorzystali klucze do mieszkania, kradnąc część pieniędzy – udokumentowano 14 tys. zł, choć skradziona kwota mogła być wyższa. Kobieta cierpiała na demencję, co policjanci cynicznie wykorzystywali, wiedząc, że takie ofiary rzadko są w stanie zgłosić przestępstwo.
Śledztwo ujawniło też, że Piotr H. prowadził notatki, nazywając starsze, schorowane osoby "dementorami" i zapisując ich dane jako potencjalne cele. Lista zawierała adresy i informacje, kogo warto odwiedzić, np. po wypłacie emerytur, by ukraść pieniądze lub kosztowności, takie jak biżuteria, później sprzedawana w lombardach. Łupem padały kwoty od 100 zł do dziesiątek tysięcy złotych, a w niektórych przypadkach także większe sumy, jak wspomniane 300 tys. zł u Marii G. Faktyczna skala strat pozostaje trudna do oszacowania, bo wiele ofiar zmarło lub nie było w stanie zareagować.
Akt oskarżenia przeciwko siedmiu byłym policjantom trafił do Sądu Okręgowego w Gliwicach 24 marca 2025 roku. Wszyscy zostali wydaleni ze służby lub zawieszeni, a grozi im od 1 do 10 lat więzienia. Sprawa wstrząsnęła lokalną społecznością, ujawniając, jak przez lata funkcjonariusze działali bezkarnie, wykorzystując zaufanie społeczne i słabości systemu.