11/10/2020
Garderoba podróżna! To mój odwieczny problem !!! Wiem, nie powinnam się przyznawać!! Ale właściwie czemu?! Czy jako stylistka nie mam prawo się mylić, zmieniać, uczyć/poznawać nowych rzeczy?!
MAM!!! KAŻDY MA !!! WY RÓWNIEŻ !!!
Nie bójcie się zmian. Dajcie sobie na nie przestrzeń. Odkrywajcie, testujcie, sprawdzajcie. Nie wszystko będzie się wam podobać, ale zdobędziecie nową wiedzę na temat siebie samych.
A teraz karska z kalendarza: 10.10.2020
Pierwsze zwiedzanie - Wiedeń. Oboje byliśmy w nim po raz pierwszy. Daliśmy sobie tylko kilka godzin - chcieliśmy miło spędzić czas i „liznąć” klimatu miasta. Udało się. Najlepszą rzeczą jaką mogliśmy zrobić to wziąć rowery z Polski (nasz dom na kółkach okazał się mieć bagażnik rowery - super sprawa). Do Wiednia warto wrócić na przedłużony weekend. Takie 2,5-3 dni to idealny czas na przejście się po muzeach (nie zrobiliśmy tego tym razem) parkach i nad rzeką. W niedziele warto odwiedzić liczne pchle targi.
Moda na ulicach - zróżnicowana. Widać różnice w statucie społecznym. Bardzo dużo klasyki ale jednocześnie czuć trendy obowiązujące w nowym, zmieniającym się nurcie mody. Młodzi - duże wpływy vintage. Turyści jak to turyści - na sportowo. Czułam się jak zawsze - kolorowy ptak - zwracałam uwagę w tym poukładanym monochromatycznym kraju.
Dzień był boski. Do samochodu wróciliśmy w ostatnim momencie przed burzą.
Na sobie mam:
- koszulka z watowanymi ramionami H&M
- spódnica meeeega stara kolekcja także H&M (uwielbiam ją, ma super fason i kolory. Kiedyś namawiano mnie żeby ja skrócić - cieszę się, że nigdy tego nie zrobiłam.)
- torebka z drugiej ręki z grupy na FB
- buty kupione podczas open’er 2017?! Mega je lubię.
-rower to mega vintage model od - prowadzi się świetnie !!! I wyglada obłędnie.
Zapraszam do naszej wspólnej podróży.
@ Vienna, Austria