NIE dla SENT dla odzieży i obuwia

NIE dla SENT dla odzieży i obuwia Ta strona powstała do komunikacji protestu pod Sejmem oraz ewentualnej komunikacji co dzieje się w tej sprawie. Inicjatywa jest oddolna i apartyjna.

Czy nie uważacie tego za świetni pomysł, żeby politycy poczuli to, co narzucili nam?Najciekawsze jest to, że oni dalej n...
21/05/2026

Czy nie uważacie tego za świetni pomysł, żeby politycy poczuli to, co narzucili nam?

Najciekawsze jest to, że oni dalej nie wiedzą prawie nic o systemie SENT - ale możemy to zmienić - mamy generator dzięki, któremu w kilka chwil wyślesz wiadomość mailową do wszystkich 460 posłów. Kilka kliknięć i gotowe. Jak to zrobić?

Wejdź na stronę:
https://nie-dla-sent.pages.dev/

✅ wpisz swoje imię i nazwisko oraz mail,
✅ wybierz posłów do których chcesz wysłać wiadomość - szczególnej uwadze polecamy posłów koalicji rządowej
✅ wygeneruj treść maila i dopisz kilka słów od siebie

Kliknij wyślij i gotowe, twój mail trafi do nich wszystkich - możesz dopisać im coś o kilometrówkach 🙂

Strona nie wysyła nic automatycznie - wszystko idzie bezpośrednio z waszych adresów mail do posłów. To skuteczniejsze niż wysyłanie 1000 apeli z tego samego adresu.

To co, działamy?

🛑🚨Pytacie o kolejny protest. Odpowiadamy szczerze i wprost.Codziennie dostajemy od Was wiadomości: „Kiedy następna akcja...
20/05/2026

🛑🚨Pytacie o kolejny protest. Odpowiadamy szczerze i wprost.
Codziennie dostajemy od Was wiadomości: „Kiedy następna akcja? Kiedy znowu wychodzimy?”
Żeby ruszyć z kolejną ogólnopolską mobilizacją, musimy najpierw zebrać struktury w każdym województwie i złapać lokalnych koordynatorów, którzy pomogą ogarnąć działania na miejscu.
Dlatego prosimy osoby chętne do koordynacji o zgłaszanie się na nasz adres mailowy:
📩 [email protected]
W tytule dopiszcie województwo.

📌Czy protest rozleje się na kolejne miasta?

Powiedzmy to jasno: tak — to już się dzieje.
Na Waszych oczach powstaje silna reprezentacja handlu, produkcji oraz całego łańcucha współpracy — od targowisk i bazarów, przez sklepy, aż po produkcję odzieży i obuwia, która w Polsce daje pracę tysiącom rodzin.
To środowisko dopiero zaczyna mówić jednym głosem.

I możecie być pewni: targowiska, bazary, handel i produkcja odzieżowo‑obuwnicza jeszcze nie raz zwrócą uwagę całej Polski.
Budujemy sieć. Budujemy siłę.
nie zwalnia.

15/05/2026

Nowe obowiązki związane z systemem SENT wywołały bunt handlarzy z targowisk w całej Polsce. Przedsiębiorcy przewożący ubrania i buty muszą teraz dokładnie ważyć towar i zgłaszać go do elektronicznego systemu nadzoru. Dwa razy dziennie! Za błędy grożą kilkudziesięciotysięczne kary.

Obwoźni handlarze z targowiska w Nowym Targu poprosili Interwencję o nagłośnienie problemów z wprowadzonym Systemem Elektronicznego Nadzoru Transportu, w skrócie SENT. System monitoruje trasy towarów uznanych za wrażliwe, by w ten sposób eliminować szarą strefą oraz uszczelniać systemu VAT. Od 17 marca towarem wrażliwym są też buty i tekstylia.

- Przed wyjazdem z domu musimy w kilogramach wiedzieć, ile my mamy towaru na samochodzie. W kilogramach, chociaż kupujemy go w sztukach. Po zakończonym handlu musimy zważyć ten towar jeszcze raz. I jeszcze musimy wiedzieć, ile wynosi waga jednej np. bluzeczki - mówi Tomasz Stankiewicz.

- Wyobraża sobie ktoś, żeby te 600-800 garniturów wyciągnąć z busa lub przed włożeniem do busa zważyć każdy? Mam wstać o trzeciej w nocy, zważyć całego tego busa garniturów, krawatów, muszek, koszul, spinek? Dwa razy dziennie trzeba to zrobić i zgłosić im. To jest napisane w tej ustawie – dodaje inny sprzedawca.

- W ustawie o SENT odnośnie tego towaru kluczowa jest waga. Trzeba zważyć sobie np. kurtkę i pomnożyć przez liczbę sztuk, wówczas mamy ogólną wagę danego towaru. Ustawa przewiduje 10-procentową tolerancję, gdy nie ma żadnej kary, więc jeśli inny rozmiar kurtki ma inną wagę, to nie będzie problemu - tłumaczy Justyna Pasieczyńska, rzecznik Krajowej Administracji Skarbowej.

I tłumaczy, że urzędnicy widzą „liczne nieprawidłowości w zakresie nieprzestrzegania przepisów prawa podatkowego przez podmioty tej branży. Dla przykładu w 2024 roku w wyniku kontroli celno-skarbowych, właśnie w tym obszarze, stwierdzono 125 tys. fikcyjnie wystawionych faktur na kwotę ponad 665 milionów.”

- To jest niewykonalne, to na samą myśl nie chce się tego robić. Mam zdejmować body niemowlęce z wieszaczków? Przecież jeżeli ja to zważę 20 razy, to towar jest nie do sprzedania. Ja akurat handluję odzieżą dziecięcą, tam są śpioszki niemowlęce, czy to naprawdę jest towar wrażliwy? - pyta pani Ewelina.

Robert Przystalski z Częstochowy w branży tekstylnej jest od dwudziestu pięciu lat, ostatnie dziesięć - w handlu obwoźnym. Jako jeden pierwszych w praktyce zetknął się z przepisami SENT. Ilość przewożonego towaru zgadzała się z fakturami, ale i tak dostał 25 tys. zł kary, bo towar nie był zważony i zarejestrowany.

- 26 marca byłem zatrzymany w drodze na targowisko, to była miejscowość Grodziec w okolicach Opola. Generalnie w województwie opolskim te kontrole były najintensywniejsze i tam jest najwięcej osób ukaranych - mówi.

A kary nie należą do najniższych. Wylicza je Tomasz Stankiewicz, lider jednego z protestów, jakie organizują niezadowoleni handlowcy.

- Może to być etapowo: dla kierowcy od 5000 do 7500 tys. zł jednorazowego mandatu. Następnie jeżeli sprawa idzie do KAS-u, możemy dostać 46 procent wartości towaru, a nie mniej niż 20 tys. zł. Oczywiście, my jesteśmy w tym systemie też kierowcami i prowadzimy jednoosobową działalność gospodarczą. Jestem w stanie „wygrać na tej loterii” mandat do 60 tys. zł - mówi.

Żaneta Piechocińska z Rybnika do kontroli SENT została zatrzymana, gdy system obowiązywał od miesiąca. Podobnie jak pan Robert nie miała zważonego towaru, czyli sukienek i kurtek, ale mimo to nie została ukarana. Skarbówka z Opola dała jej tylko pięć tysięcy mandatu za brak rejestracji w systemie.

- Zdecydowaliśmy, że pojedziemy te pięćdziesiąt kilometrów na ważenie towaru do skarbówki w Opolu. Okazało się, że urzędnicy nie wiedzieli, nie mieli pojęcia, jak to zorganizować, jak ważyć w naszym przypadku te sukienki i kurtki – opowiada pani Żaneta.

- Można sprzedać włoską koszulę za kilkanaście tysięcy euro i można ją sprzedać za dwa, trzy złote, więc tutaj to ważenie jest aberracją intelektualną, to jest wymysł - dodaje Szymon Firek, adwokat reprezentujący sprzedawców.

Pan Marek ma stoisko z butami, w handlu obwoźnym jest od blisko trzydziestu lat. Rozporządzenie w sprawie monitoringu SENT wprost nazywa bublem ustawowym i wskazuje rzeczywiste luki w systemie VAT.

- To jest po prostu gniot. Powinni monitorować ten towar w Hamburgu, w Rotterdamie, czy w Świnoujściu, czyli to, co idzie do Polski. Tam uszczelniać, nie tutaj. My jesteśmy takim planktonem, którego można połknąć, wypluć i nikt się o nas nie upomni. Niech uszczelniają tym wielkim firmom, a nie nam. Oni są poza zasięgiem, poza systemem. My kupujemy towar już z fakturą vatowską, mamy kasę fiskalną… Co tu szukać u nas – komentuje.

Podobnie uważa adwokat Szymon Firek.

- Źle zostały skonstruowane przepisy, które miały chronić towary wrażliwe jak paliwo, alkohol czy papierosy. Dołączono do tego, bardzo niesłusznie i niesprawiedliwie, odzież oraz obuwie. I wynikł z tego ten problem, że najbardziej dotknięci są ci, którzy tu są najmniejsi, ale w największej liczbie. Natomiast wielkie podmioty, które korzystały na nieuregulowaniu przepisów, dalej sobie z tego najzwyczajniej korzystają.

- Proszę właśnie nie odbierać tego, że my uderzamy w ten biznes i chcemy tutaj przedsiębiorców zniszczyć, wręcz przeciwnie. My tymi działaniami, tymi kontrolami, chcemy spowodować, żeby wyeliminować z rynku nielegalnie działający biznes – odpowiada Justyna Pasieczyńska, rzecznik Krajowej Administracji Skarbowej.

- Ministerstwo Finansów na wprowadzeniu SENT-u chce dodatkowo do budżetu wprowadzić 1,2 mld zł. Jeżeli my tu wszyscy padniemy, to strata dla budżetu wyniesie między 10 a 15 mld zł, to jaka to jest matematyka? - pyta Tomasz Stankiewicz.

Cały materiał z Interwencji zrealizowany przez Polsat znajdą państwo na stronie: https://interwencja.polsatnews.pl/reportaz/2026-05-13/odziez-i-buty-jak-paliwo-i-papierosy-nowe-przepisy-paralizuja-targowiska/

14/05/2026

Wczoraj protest a dziś kolejny raz SENT dla odzieży i obuwia na sejmowej komisji. Dominika z naszej ekipy przyniosła trochę odzieży i wagę.

Co jeszcze mówiła, mniej więcej to:

„Szanowni Państwo,
Wysoka Komisjo, Posłowie i Posłanki, przedstawiciele Ministerstwa Finansów,

mój głos reprezentuje wiele małych podmiotów gospodarczych, dlatego proszę państwa o chwilę uwagi. Zdaję sobie sprawę z realiów pracy komisji sejmowej i wiem, że mój czas jest ograniczony, dlatego przejdę od razu do konkretów.

W rozmowach dotyczących zmian w systemie SENT dla odzieży i obuwia bardzo często słyszymy od państwa: „dajcie konkrety”, „przedstawcie rozwiązania”. I my te konkrety przekazujemy od samego początku.

Najważniejszym postulatem jest dostosowanie kontroli celno-skarbowych i systemu SENT do realiów branży odzieżowej i obuwniczej oraz stworzenie jasnego i precyzyjnego prawa. Nawet po zmianach obowiązujących od dziś cały system pozostaje oderwany od rzeczywistości naszej branży.

Jestem przedstawicielką sektora produkcji odzieży, który według Ministerstwa jest wyłączony z SENT, z czym — po analizach prawnych — niestety się nie zgadzam. Moja działalność polega na koordynacji procesów produkcyjnych między wykonawcami, markami odzieżowymi i klientami hurtowymi, dlatego jestem związana praktycznie z każdym etapem funkcjonowania branży.

Od dwóch miesięcy nie otrzymałam odpowiedzi na pytania o SENT i produkcję — kierowane do Ministerstwa i infolinii SENT, dlatego ponownie adresuję swoje pytania, które wysłałam już nawet imiennie do pana Roberta Michalskiego, na jego prośbę, i niestety dalej nie otrzymałam odpowiedzi. Dziś chcę jednak mówić przede wszystkim o problemach wspólnych dla całej branży, a nie tylko mojej działalności.

Najważniejsze, co musi wybrzmieć, to to, że branża odzieżowa i obuwnicza jest bardzo różnorodna i rozdrobniona. To tysiące małych firm działających w różnych modelach biznesowych. Przez lata przedsiębiorcy, działając w bardzo konkurencyjnej branży, budowali nowe modele działania, specjalizowali się i szukali nisz rynkowych — to wszystko bez realnego wsparcia państwa.

Czy w branży istnieją patologie? Oczywiście. Ale musimy wyraźnie oddzielić patologie od legalnie działających przedsiębiorców.

Mafia, z którą chcą państwo — i również my — walczyć, to nie są tysiące legalnie działających małych firm. Szara strefa to podmioty świadomie wprowadzające nielegalny towar na rynek i działające poza legalnym obrotem gospodarczym.

I właśnie dlatego tak istotny jest pierwszy postulat dezyderatu dotyczący wyłączenia z systemu SENT odzieży i obuwia wyprodukowanych w Polsce lub dopuszczonych już do obrotu w Unii Europejskiej przez zarejestrowanych przedsiębiorców odprowadzających podatki w Polsce.

Ten kierunek pozwala skoncentrować działania kontrolne tam, gdzie realnie występuje ryzyko nieprawidłowości — czyli na imporcie spoza Unii Europejskiej, znikającym towarze w tranzycie i podmiotach działających poza legalnym systemem gospodarczym — zamiast obejmować tym samym rygorem tysiące legalnie działających firm z sektora MŚP. Co ważne, system SENT nie bierze też pod uwagę możliwości narzędzi, które państwo wprowadzili w ostatnim czasie, takich jak KSeF, który ułatwia wychwycenie wielu nieprawidłowości.

Naszym wspólnym interesem powinno być takie uszczelnianie systemu, które uderza w realne patologie i nieuczciwą konkurencję, a nie destabilizuje działalności legalnych przedsiębiorców.

Teraz warto powiedzieć o absurdach, bo tych w systemie SENT dla odzieży i obuwia jest bardzo dużo. Wymienię tylko kilka najważniejszych.

Kary przewidziane w systemie SENT są nieadekwatne do wartości wielu transportów. Minimalna kara w wysokości 20 tysięcy złotych potrafi sparaliżować małego przedsiębiorcę. Dlatego pozytywnie oceniamy propozycję miarkowania kar, odstępowania od sankcji za niezamierzone pomyłki oraz proponowany okres przejściowy dla wdrożenia SENT dla odzieży i obuwia.

Kolejnym problemem, który nie znalazł miejsca w dezyderacie, jest kwestia wykorzystywania jednego samochodu zarówno do celów prywatnych, jak i firmowych. W naszej działalności auto bardzo często pełni funkcję magazynu.

Poza systemem SENT żadne przepisy nie ograniczają możliwości korzystania z jednego środka transportu jednocześnie w życiu prywatnym i zawodowym. Tymczasem dla wielu przedsiębiorców MŚP prowadzących działalność w branży odzieżowej to codzienność.

Podam prosty przykład z własnej działalności. Zdarza się, że po odebraniu córki ze szkoły odwożę ją na zajęcia z angielskiego, a w tym czasie odbieram towar ze szwalni do wysyłki i załatwiam sprawy firmowe. Przedsiębiorcy wymieniają różne powody zmiany trasy transportu — są bardzo różne: lekarz, apteka, zakupy, codzienne obowiązki czy po prostu specyfika działalności gospodarczej w sektorze MŚP. Odbieranie przedsiębiorcom tej elastyczności to realne utrudnienie prowadzenia działalności gospodarczej.

W czasie kryzysu demograficznego państwo powinno raczej wspierać rozwiązania pozwalające łączyć rodzicielstwo i życie rodzinne z pracą, zamiast tworzyć kolejne bariery organizacyjne dla rodzin i małych przedsiębiorców.

Nie wskazuję dziś gotowego rozwiązania legislacyjnego, ale chcę podkreślić, że obecne przepisy nie uwzględniają tego ważnego aspektu.

I teraz przechodzimy do największego absurdu — ważenia odzieży.

I tu nie mogę postąpić inaczej niż pokazać państwu, jak to wygląda w praktyce. Tu i teraz.

(Rozsypuje towar na stole)

Proszę państwa — ile kilogramów legginsów znajduje się na tym stole? Z góry uprzedzam — wiem, że nie mają Państwo czasu — i my też.

Dodam, że to towar wyprodukowany w 100% w Polsce — z polskiej dzianiny, polskich nici i uszyty w polskiej szwalni.

Ponawiam pytanie: ile waży towar znajdujący się przede mną?

Zaznaczam, że przywiozłam go dziś tutaj bez zgłoszenia SENT, ale przyjechałam pociągiem.

Zważmy go więc.

Przywiozłam dziś ze sobą wagę.

Według interpretacji KAS mogę zważyć jedną sztukę i przeliczyć ją przez liczbę sztuk.

(Zaczyna ważyć)

Jedna sztuka — 350 gramów.

Ale chwila. Muszę jeszcze sprawdzić rozmiar. To rozmiar 36.

Czyli teraz powinnam posegregować cały towar rozmiarami, policzyć liczbę sztuk z każdego rozmiaru, zważyć każdy rozmiar osobno i wszystko przeliczyć, żeby ustalić, czy transport powinien zostać zgłoszony do SENT, bo nie wiem, czy to przekracza 10 kg.

Ale tego towaru nie muszę jednak ważyć, bo to towar zwrócony, który nie przeszedł kontroli jakości, ma metki, jest zapakowany, ale nie podlega SENT, bo nie jest sprzedany. Jak mam udowodnić to podczas kontroli KAS?

I właśnie przez takie absurdy chcę dziś jasno powiedzieć, że system SENT w obecnej formie nie ma racji bytu w branży odzieżowej i obuwniczej. A za tym stoją realne firmy, rodziny i miejsca pracy.

Dziękuję.

13/05/2026

13 maja Warszawa stała się centrum jednego z największych protestów przedsiębiorców ostatnich miesięcy. Już od rana do stolicy przyjeżdżali właściciele sklepów, hurtowni, stoisk targowych i małych firm transportowych z całej Polski. Manifestacja wystartowała o godzinie 11:00 przed Ministerstwem Finansów, a następnie protestujący przeszli ulicami centrum pod Sejm, gdzie o godzinie 13:00 rozpoczęła się konferencja prasowa. Manifestacja ma trwać do godziny 15:00. Powód protestu? Rozszerzenie systemu SENT na przewóz odzieży i tekstyliów. Branża twierdzi, że nowe obowiązki administracyjne mogą sparaliżować handel i pogrążyć tysiące rodzinnych biznesów.

System SENT powstał jako narzędzie do monitorowania tzw. towarów wrażliwych, takich jak paliwa czy alkohol. Rząd argumentuje, że rozszerzenie przepisów na odzież i obuwie ma ograniczyć przemyt oraz szarą strefę. Problem polega na tym, że handel ubraniami działa zupełnie inaczej niż transport paliwa.

Przedsiębiorcy podkreślają, że w branży odzieżowej codziennością są małe dostawy, przewożenie towaru między magazynami lub targowiskami oraz częste zwroty niesprzedanych rzeczy. Każdy taki transport może wymagać zgłoszenia do systemu. Dla dużych sieci handlowych to kolejna procedura. Dla małych firm często oznacza godziny papierologii i strach przed kosztowną pomyłką.

Największe emocje budzą sankcje finansowe przewidziane w systemie SENT. Protestujący alarmują, że nawet drobny błąd formalny może skończyć się karą liczona w dziesiątkach tysięcy złotych. W branży mówi się o sytuacjach, w których problem z internetem albo literówka w dokumentach mogą uruchomić machinę kar administracyjnych.

Dodatkowym problemem jest obowiązek raportowania przewozów według wagi. Handlowcy odzieżą na co dzień liczą towar w sztukach, kompletach i rozmiarach, a nie kilogramach. Wielu sprzedawców z targowisk samodzielnie przewozi towar i obsługuje klientów. Teraz mają jeszcze ważyć ubrania, zgłaszać przewozy i pilnować aplikacji GPS. Branża ostrzega, że część małych firm zwyczajnie tego nie udźwignie.

Tekst: https://innpoland.pl/225547,handlowcy-ruszyli-na-warszawe-branza-odziezowa-mowi-dosc-systemowi-sent

Adres

Ul. Wiejska 4/6/8
Warsaw
00-902

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy NIE dla SENT dla odzieży i obuwia umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij

Kategoria